Kiedy wychodzi do mo­jego do­mu , a ja wiem , że nie jest mój , zwie­rza mi się - czu­je ból .Kiedy go opuszcza - czu­je pus­tkę , ale gdy go nie widzę - czu­je i ból i pus­tkę ... - Mam nadzieje , że kiedyś mi przejdzie 


kiedy-wychodzi-do mo­jego-do­mu- a ja wiem- że nie jest mój- zwie­rza-mi ę- czu­-ból-kiedy-go opuszcza- czu­-pus­tkę- ale
nasiakiedywychodzido mo­jegodo­mu a ja wiem że nie jest mój zwie­rzami się czu­jebólkiedygo opuszczapus­tkę alegdygo nie widzęi bóli pus­tkęmamnadzieje że kiedyśmi przejdzie kiedy wychodziwychodzi do mo­jegodo mo­jego do­mu zwie­rza mi się czu­je bólkiedy go opuszcza czu­je pus­tkę ale gdygdy go nie widzę czu­je i bóli ból i pus­tkęi pus­tkęmammam nadzieje że kiedyś mi przejdzie kiedy wychodzi do mo­jegowychodzi do mo­jego do­mu ale gdy go nie widzę czu­je i ból i pus­tkęi ból i pus­tkęi pus­tkęmam nadzieje

Gdy roz­myślałem so­bie nad niczym miałem pus­tkę w głowie i nag­le olśnienie ty wychodzisz mi na przeciw i po­kazu­jesz co to miłość a te­raz na­wet nie wiem jak smakuje czy to cu­kier czy to sól nie pa­miętam czu­je tyl­ko ból Jes­tem pus­ta Nie czu­je nic Nie widze nic Nie slysze nic Choc Ty tam jes­tes Czu­je kaz­dy Twoj do­tyk Mi­mo ze to sen Widze kaz­de Two­je spojze­nie Mi­mo ze to nie na mnie pat­rzysz Slysze kaz­de Two­je slowo Mi­mo ze to nie do mnie mowisz. Cze­kam na dzien Kiedy przes­ta­ne byc pus­ta Mi­losc przyj­dzie Bol odej­dzie Za­pom­ne Lub be­de trwac w Tobie Kiedy nie ma Go blis­ko, czu­jesz taką piep­rzoną pus­tkę, jak­by odeb­ra­no Ci ka­wałek Ciebie i wiesz, że nic nie możesz z tym zro­bić, bo On prze­cież jest tak daleko..Na­wet włas­ny ból nie jest tak ciężki jak ból z kimś współod­czu­wany, ból za ko­goś, dla ko­goś, zwielok­rotniony przez wyobraźnię.Jes­tem jak­by spokojniejsza. Spo­koj­na o niego, widziałam go. Czu­je je­go obec­ność wiem, że jest w pobliżu. Słysze je­go głos, czu­je je­go perfum. Lecz wiem, że nie mówi do mnie, nie przychodzi tu do mnie. Wiem, że nie jest już mój I już nig­dy nie będzie...Gdy ktoś kiedyś po­wie­dział mi, że czu­je całko­wicie sprzeczne uczu­cia, wyśmiałam go, iż to niemożli­we. Po­tem poz­nałam ok­ru­cieństwo te­go świata i zdałam so­bie sprawę jak wiele dla mnie znaczy mo­je życie. Te­raz już wiem jak to jest kochać i niena­widzić jed­nocześnie. Kocham i niena­widzę siebie, Kocham i niena­widzę was. Kocham i niena­widzę swo­jego życia, Kocham i niena­widzę cały świat.