Kim­kolwiek jesteś Dzi­siaj będziesz nikim Co­kol­wiek robisz Dziś nie zro­bisz już nic Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Zam­knie się bra­ma niebios Słońce złapać nie może tchu Będzie boleć Nie możemy zos­tać tu Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Tor­tu­ry nieśmiertelne Płoniesz w og­niu piekieł Budzisz się z przerażeniem Te­raz idź i nie grzesz więcej...


kim­kolwiek-jesteś-dzi­siaj-będziesz-nikim-co­kol­wiek-robisz-dziś-nie zro­bisz-już-nic-nad­szedł-koniec-bez­li­tos­ny-pan-wy­kona
andreakim­kolwiekjesteśdzi­siajbędziesznikimco­kol­wiekrobiszdziśnie zro­biszjużnicnad­szedłkoniecbez­li­tos­nypanwy­konasądpod­dajsięodłóżbrońzam­knie siębra­maniebiossłońcezłapaćnie możetchubędziebolećniemożemyzos­taćtor­tu­rynieśmiertelnepłonieszw og­niupiekiełbudzisz sięz przerażeniemte­razidźi nie grzeszwięcejkim­kolwiek jesteśjesteś dzi­siajdzi­siaj będzieszbędziesz nikimnikim co­kol­wiekco­kol­wiek robiszrobisz dziśdziś nie zro­bisznie zro­bisz jużjuż nicnic nad­szedłnad­szedł konieckoniec bez­li­tos­nybez­li­tos­ny panpan wy­konawy­kona sądsąd nad­szedłnad­szedł konieckoniec pod­dajpod­daj sięi odłóżodłóż brońbroń zam­knie sięzam­knie się bra­mabra­ma niebiosniebios słońcesłońce złapaćzłapać nie możenie może tchutchu będziebędzie bolećboleć nienie możemymożemy zos­taćzos­tać tutu nad­szedłnad­szedł konieckoniec bez­li­tos­nybez­li­tos­ny panpan wy­konawy­kona sądsąd nad­szedłnad­szedł konieckoniec pod­dajpod­daj sięi odłóżodłóż brońbroń tor­tu­rytor­tu­ry nieśmiertelnenieśmiertelne płonieszpłoniesz w og­niuw og­niu piekiełpiekieł budzisz siębudzisz się z przerażeniemz przerażeniem te­razte­raz idźidź i nie grzeszi nie grzesz więcejkim­kolwiek jesteś dzi­siajjesteś dzi­siaj będzieszdzi­siaj będziesz nikimbędziesz nikim co­kol­wieknikim co­kol­wiek robiszco­kol­wiek robisz dziśrobisz dziś nie zro­biszdziś nie zro­bisz jużnie zro­bisz już nicjuż nic nad­szedłnic nad­szedł koniecnad­szedł koniec bez­li­tos­nykoniec bez­li­tos­ny panbez­li­tos­ny pan wy­konapan wy­kona sądwy­kona sąd nad­szedłsąd nad­szedł koniecnad­szedł koniec pod­dajkoniec pod­daj siępod­daj się isię i odłóżi odłóż brońodłóż broń zam­knie siębroń zam­knie się bra­mazam­knie się bra­ma niebiosbra­ma niebios słońceniebios słońce złapaćsłońce złapać nie możezłapać nie może tchunie może tchu będzietchu będzie bolećbędzie boleć nieboleć nie możemynie możemy zos­taćmożemy zos­tać tuzos­tać tu nad­szedłtu nad­szedł koniecnad­szedł koniec bez­li­tos­nykoniec bez­li­tos­ny panbez­li­tos­ny pan wy­konapan wy­kona sądwy­kona sąd nad­szedłsąd nad­szedł koniecnad­szedł koniec pod­dajkoniec pod­daj siępod­daj się isię i odłóżi odłóż brońodłóż broń tor­tu­rybroń tor­tu­ry nieśmiertelnetor­tu­ry nieśmiertelne płoniesznieśmiertelne płoniesz w og­niupłoniesz w og­niu piekiełw og­niu piekieł budzisz siępiekieł budzisz się z przerażeniembudzisz się z przerażeniem te­razz przerażeniem te­raz idźte­raz idź i nie grzeszidź i nie grzesz więcej

Dziś, bar­dziej niż kiedy­kol­wiek, nauka wy­daje się kluczem do przet­rwa­nia. Zarówno dla naszej pla­nety jak i nas sa­mych ja­ko na­rodu, oraz nasze­go dob­ro­bytu i bez­pie­czeństwa. Nad­szedł czas, byśmy zno­wu naukę zaczęli trak­to­wać ja­ko jedną z naj­ważniej­szych dzie­dzin życia.Cza­sami przychodzi ta­ki mo­ment, w którym wiesz, że to spoj­rze­nie ja­kim Ciebie ob­darzał już się nie powtórzy, a w skrzyn­ce od­bior­czej nie dos­ta­niesz już żad­nej wiado­mości, bo po pros­tu nad­szedł ko­niec cze­goś co tak bar­dzo kochałaś.Nad­szedł już ten czas... aby skończyć z des­truk­cyjną przeszłością ,  wiem będzie bo­lało, bar­dzo bo­lało . Ktoś ko­mu mnie zab­raknie będzie wie­dział gdzie i jak mnie szukać... po­zos­ta­li są już przeszłością I właśnie wte­dy nad­szedł czas by zmienić sny...Nad powietrze, nad wojnę szkód liwszy jest rządu nie umiejący, gdy się pan dostaje. Tamto złe jest pojedynkowe, nierządny pan oraz wszytko zagubić może.pan (P) pil­nu­je pa­nie (PN) przy wy­kony­waniu pracy (PN) długo może Pan tak nad na­mi stać? (P) no ty­le ile będzie trzeba (PN) a jak będziemy ro­bić do 15? (P) to będę stał i was pilnował (PN) a jak zechce­my ro­bić do 16? (P) to zos­tanę dłużej w pracy (PN po chwi­li na­mysłu) wie Pan co... Pan to by się na ch..a na­dawał z życia wzięte