ko­lej­ny ciężki haust gdy do­gasa nieg­dyś gorejące og­ra­nicz(one) w półszepcie gdy za wiele wykrzyczano bez opanowania są gorzkie grzęznąc niespełnieniem znoszo­ne w myślach jak sta­re swetry wciąż ulubione i tyl­ko noc przy­tula chłodem bo to (nie) pa­mięć zawodzi lecz my ludzie  


ko­lej­ny-ężki-haust-gdy-do­gasa-nieg­dyś-goreją-og­ra­niczone-w półszepcie-gdy-za wiele-wykrzyczano-bez-opanowania-są-gorzkie
papużkako­lej­nyciężkihaustgdydo­gasanieg­dyśgorejąceog­ra­niczonew półszepcieza wielewykrzyczanobezopanowaniagorzkiegrzęznącniespełnieniemznoszo­new myślachjaksta­reswetrywciążulubionetyl­konocprzy­tulachłodemboto niepa­mięćzawodzileczmy ludzie ko­lej­ny ciężkiciężki hausthaust gdygdy do­gasado­gasa nieg­dyśnieg­dyś gorejącegorejące og­ra­nicz(one)og­ra­nicz(one) w półszepciew półszepcie gdygdy za wieleza wiele wykrzyczanowykrzyczano bezbez opanowaniaopanowania sąsą gorzkiegorzkie grzęznącgrzęznąc niespełnieniemniespełnieniem znoszo­neznoszo­ne w myślachw myślach jakjak sta­resta­re swetryswetry wciążwciąż ulubioneulubione ii tyl­kotyl­ko nocnoc przy­tulaprzy­tula chłodemchłodem bobo to (nie)to (nie) pa­mięćpa­mięć zawodzizawodzi leczlecz my ludziemy ludzie  ko­lej­ny ciężki haustciężki haust gdyhaust gdy do­gasagdy do­gasa nieg­dyśdo­gasa nieg­dyś gorejącenieg­dyś gorejące og­ra­nicz(one)gorejące og­ra­nicz(one) w półszepcieog­ra­nicz(one) w półszepcie gdyw półszepcie gdy za wielegdy za wiele wykrzyczanoza wiele wykrzyczano bezwykrzyczano bez opanowaniabez opanowania sąopanowania są gorzkiesą gorzkie grzęznącgorzkie grzęznąc niespełnieniemgrzęznąc niespełnieniem znoszo­neniespełnieniem znoszo­ne w myślachznoszo­ne w myślach jakw myślach jak sta­rejak sta­re swetrysta­re swetry wciążswetry wciąż ulubionewciąż ulubione iulubione i tyl­koi tyl­ko noctyl­ko noc przy­tulanoc przy­tula chłodemprzy­tula chłodem bochłodem bo to (nie)bo to (nie) pa­mięćto (nie) pa­mięć zawodzipa­mięć zawodzi leczzawodzi lecz my ludzielecz my ludzie  

na­kar­mią cię pier­sią bez mleka na­dadzą ci imię bez nazwy na­każą kochać lecz nie człowieka niena­wiść zaszcze­pią w imię prawdy gdy oc­kniesz się w kon­wul­sjach dnia roz­gości się w to­bie bez­senna noc i znik­niesz tak cicho jak więdnie kwiat w obłędzie co zam­raża wzrok pok­ryją cię ta­tuażem słów zam­kną us­ta i zasłonią uszy lecz w tej właśnie ciszy sta­nie się cud gdy ciało doj­rze­je do duszy Życie jest jak ro­wero­wa wy­cie­czka górska, gdy u podnóża góry wy­bie­rzesz dro­ge pros­ta, łatwą, i na ko­lej­nych roz­widle­niach wy­bierał po­dob­ne, nie bedziesz miał się czym chwa­lić gdy w końcu wszys­tkie dro­gi będą pro­wadzić w dół. Prze­ciw­nie gdy będziesz się męczył i sta­rał, za­jedziesz o wiele da­lej, i na­wet jeśli nie uda Ci sie wjechac na szczyt, możesz być z siebie dumny.Ciem­na jest noc, Gdy myślę o Tobie. Czy mogłam być lepsza? Dziś się nie dowiem. Bez­senna jest noc, Jes­teś znów w mo­jej głowie. Ty­lu wy­tar­tych słów Za­pom­nieć nie mogę. Jak słod­ka jest noc, Gdy jes­teś znów obok. Niebies­kie niebo Nad moją głową. Wy­tar­te słowa i wy­tar­te wspomnienia, Tyl­ko marze­nia pot­ra­fią zmieniać.prze­rażające... jak szyb­ko jes­teś w sta­nie zniena­widzić... nieg­dyś naj­ważniej­sze oso­by w Twoim życiu...chciałbym na niemoc odetchnąć dobranoc ten je­den raz jeszcze by ciszę przer­wał dźwięk od­szep­tu strąco­nego z mro­ku nocy tuż obok ust niepisanych w każdy ko­lej­ny dzień przez sen tak ciężki jak sku­lony chłodem świt Łat­wo jest mieć dys­tans do siebie gdy jest się ideal­nym. Łat­wo jest mieć dys­tans do spraw, które nas nie dotyczą.