Kobieta jest jak lilia: subtelny nie ośmieli się jej dotknąć - ale przyjdzie osioł i ją zeżre.


kobieta-jest-jak-lilia-subtelny-nie-ośmieli-ę-jej-dotknąć-ale-przyjdzie-osioł-i-ją-zeżre
anonimkobietajestjakliliasubtelnynieośmielisięjejdotknąćaleprzyjdzieosiołzeżrekobieta jestjest jakjak liliasubtelny nienie ośmieliośmieli sięsię jejjej dotknąćdotknąćaleale przyjdzieprzyjdzie osiołosioł iją zeżrekobieta jest jakjest jak liliasubtelny nie ośmielinie ośmieli sięośmieli się jejsię jej dotknąćjej dotknąćale przyjdzieale przyjdzie osiołprzyjdzie osioł iosioł i jąi ją zeżrekobieta jest jak liliasubtelny nie ośmieli sięnie ośmieli się jejośmieli się jej dotknąćsię jej dotknąćale przyjdzie osiołale przyjdzie osioł iprzyjdzie osioł i jąosioł i ją zeżresubtelny nie ośmieli się jejnie ośmieli się jej dotknąćośmieli się jej dotknąćale przyjdzie osioł iale przyjdzie osioł i jąprzyjdzie osioł i ją zeżre

Kiedyś bałam się, że ten świat mnie zeżre i nic już ze mnie nie zos­ta­nie. Żad­ne ideały, marze­nia, mo­ral­ność, że będę ta­ka jak wszys­cy Ci, których nie ro­zumiem, nie to­leru­je i na których nie mogę pat­rzeć. Dziś bo­je się, że świat tak nap­rawdę nie ma nic do te­go, bo­je się, że zeżre się sama...Bro­niłam się długo, dziel­nie, Jak lwica Bałam się te­go, że przyjdzie, Bo przyjdzie I przyszła... tak cicho, spokojnie Zak­radła się od tyłu, Po­deszła mnie sposobem, Nie zauważyłam, prze­cie mu­ry tak wysokie Do serca Co słabe, skrzywdzone A jed­nak, czuj­ność uśpiła Lecz gdy z le­tar­gu wyr­wać się raczyła Było za późno Już była, jest Została Pod­dałam się, przegrałam De­likat­nie dotknęła Mu­ry zburzyła, płomyk roznieciła, W dłonie ser­ce de­likat­nie wzięła I blas­ku na­dała życia Oczy zam­knęłam, Od­dałam się jej cała Skapitulowałam Szczęśli­wa, zakochana Żadnego mężczyzny tak sobie kobieta nie ceni jak tego, który kocha się w niej bez wzajemności. Kobieta może ścierpieć stratę kochanka, ale jej miłość własna nie pogodziłaby się nigdy z utratą mężczyzny wiernego, oddanego, zakochanego w niej bez wzajemności.Dos­trze­gam ko­bietę w sta­rej kamienicy, Jej oczy smut­ne ut­kwione w pełne fiole­towych bzów ulice. Wygląda tak jak­by cze­kała na ko­goś ale chy­ba wie, że on nig­dy nie przyjdzie. Z jej pus­tych oczu, po por­ce­lano­wej cerze up­strzo­nej bólem, lecą łzy dop­ra­wione tęsknotą. Wiesz kto to taki? To sa­mot­ność - cicha śmierć.Powinniśmy otwarcie proklamować misję zjednoczonej Europy, której koncepcja moralna zasłuży na respekt i wdzięczność ludzkości i której materialna potęga taka, iż nikt nie ośmieli się zakłócić jej pokojowego kursu.Kiedy ma się dwadzieścia lat, to klęska jest jeszcze przygodą. Ale w dziesięć lat później wygląda ona jak stara prostytutka i jest tak samo nie do zniesienia, jak jej zapach i jej obecność.