kocha­nie ja płonę po­woli kruszy się mo­je ciało na sza­ry popiół palę się żywa kocha­nie przestań bo spa­lasz mnie ciepłem swe­go serca 


kocha­nie-ja płonę-po­woli-kruszy ę-mo­-ciało-na-sza­ry-popiół-palę-ę-żywa-kocha­nie-przestań-bo-spa­lasz-mnie-ciepłem-swe­go
wybuchkocha­nieja płonępo­wolikruszy sięmo­jeciałonasza­rypopiółpalęsiężywaprzestańbospa­laszmnieciepłemswe­goserca kocha­nie ja płonęja płonę po­wolipo­woli kruszy siękruszy się mo­jemo­je ciałociało nana sza­rysza­ry popiółpopiół palępalę sięsię żyważywa kocha­niekocha­nie przestańprzestań bobo spa­laszspa­lasz mniemnie ciepłemciepłem swe­goswe­go serca kocha­nie ja płonę po­wolija płonę po­woli kruszy siępo­woli kruszy się mo­jekruszy się mo­je ciałomo­je ciało naciało na sza­ryna sza­ry popiółsza­ry popiół palępopiół palę siępalę się żywasię żywa kocha­nieżywa kocha­nie przestańkocha­nie przestań boprzestań bo spa­laszbo spa­lasz mniespa­lasz mnie ciepłemmnie ciepłem swe­gociepłem swe­go serca kocha­nie ja płonę po­woli kruszy sięja płonę po­woli kruszy się mo­jepo­woli kruszy się mo­je ciałokruszy się mo­je ciało namo­je ciało na sza­ryciało na sza­ry popiółna sza­ry popiół palęsza­ry popiół palę siępopiół palę się żywapalę się żywa kocha­niesię żywa kocha­nie przestańżywa kocha­nie przestań bokocha­nie przestań bo spa­laszprzestań bo spa­lasz mniebo spa­lasz mnie ciepłemspa­lasz mnie ciepłem swe­gomnie ciepłem swe­go serca kocha­nie ja płonę po­woli kruszy się mo­jeja płonę po­woli kruszy się mo­je ciałopo­woli kruszy się mo­je ciało nakruszy się mo­je ciało na sza­rymo­je ciało na sza­ry popiółciało na sza­ry popiół palęna sza­ry popiół palę sięsza­ry popiół palę się żywapopiół palę się żywa kocha­niepalę się żywa kocha­nie przestańsię żywa kocha­nie przestań bożywa kocha­nie przestań bo spa­laszkocha­nie przestań bo spa­lasz mnieprzestań bo spa­lasz mnie ciepłembo spa­lasz mnie ciepłem swe­gospa­lasz mnie ciepłem swe­go serca 

wy­palę się na popiół ku two­jej uciesze nim za­pad­nie noc wyrzu­cisz z pamięci z pier­wszym pro­mykiem słońca od­rodzę się silniejsza wol­na i żywa ... 3.02.2016 Malusia_035  Jeżeli już używasz mo­jego wier­sza po­daj auto­ra dzięku­je za uwagę ! Będę Two­ja kotką będę Ci mru­tać słodko nie skończy się pieszczota gdy Noc jeszcze złota Oczy me namiętne ciało Twe ponętne Fu­ter­ko nas­troszo­ne od­dechy przyspieszone Widzę jak mnie pragniesz po szyi wędru­jesz ziemia zadrżała w sza­le ciał dwóch uniesienie poczuć chce jak otu­lasz mną swe ciało i pragnę by nigdy nam te­go nie brakowało... Malusia_035 Ma­lujesz mi paz­nokcie u stóp długo i dokładnie ( dwie war­stwy plus nabłyszczacz ) niecier­pli­wa, wiercę się nie poz­wa­lasz pop­suć swe­go dzieła unierucho­miona, płonę jęczę bez­radnie, podniecona skamlę z lu­bością wsłuchu­jesz się w miłos­ne skargi języ­kiem uwal­niasz mnie trys­kam zdrojem nurzasz się, ma­lując mi paznokcie... z szuflady Kiedy przychodzisz z pra­cy, to masz lat ile masz. Kiedy kocha­my się późnym po­połud­niem, to sta­jesz się ener­giczną trzydziestolatką. Kiedy kocha­my się przed północą, to jes­teś już sza­loną dwudziestolatką. A kiedy kocha­my się nad ra­nem, to mam wątpli­wości i wyrzu­ty, bo jes­teś już bar­dzo nieletnią...Opo­wiedz mi Kochanie co dziś się sta­nie, gdy w oczy so­bie spojrzymy i dusze swe połączymy... Opo­wiedz mi tę baśń Kochanie, opo­wiedz co dziś się sta­nie, kiedy Twe us­ta me war­gi za­leją prag­nienia czerwienią... Opo­wiedz mi Kochanie co dziś się sta­nie, kiedy jed­nością me ciało z Twym się stanie Opo­wiedz lub milcz zat­ra­cając mnie w do­tyku Twego błogim stanie Zat­raćmy się w miłości tu i te­raz Kocha­nie !  Ko­bieta nie­czuła to ta, która już nie kocha, lek­ko­myślna - ta, która kocha in­ne­go, zmien­na - ta, która nie wie, czy i ko­go kocha, obojętna wreszcie - ta, która nie kocha nikogo.