Kocha­nie, nie ut­rzy­muj mnie pod tak wy­sokim na­pięciem. Aż tak dob­rych sto­sunków z prądem nie mam - Twój fizyk.


kocha­nie-nie ut­rzy­muj-mnie-pod-tak-wy­sokim-na­pięciem-aż tak-dob­rych-sto­sunków-z prądem-nie mam- twój-fizyk
nicola-57kocha­nienie ut­rzy­mujmniepodtakwy­sokimna­pięciemaż takdob­rychsto­sunkówz prądemnie mam twójfizyknie ut­rzy­muj mniemnie podpod taktak wy­sokimwy­sokim na­pięciemaż tak dob­rychdob­rych sto­sunkówsto­sunków z prądemz prądem nie mam twój fizyknie ut­rzy­muj mnie podmnie pod takpod tak wy­sokimtak wy­sokim na­pięciemaż tak dob­rych sto­sunkówdob­rych sto­sunków z prądemsto­sunków z prądem nie mamnie ut­rzy­muj mnie pod takmnie pod tak wy­sokimpod tak wy­sokim na­pięciemaż tak dob­rych sto­sunków z prądemdob­rych sto­sunków z prądem nie mamnie ut­rzy­muj mnie pod tak wy­sokimmnie pod tak wy­sokim na­pięciemaż tak dob­rych sto­sunków z prądem nie mam

Noc uciekała jak przes­traszo­ny wiatr. Tyl­ko liść zaw­stydzo­ny zmącił ciszę, pod sto­py spadł. Otu­leni w pęd, to nas nie dotyczy. Tyl­ko ty i ja. Przyklęknął świat. Błaga mnie? Nie! Bez­trwam i dob­rze mi. Zat­rzy­małeś chwilę we mnie i obok mnie. Cieka­wość to mało, pot­rzeb­ny niedosyt. I to pragnienie, by zna­leźć siebie więcej niż po­między minutami, które wy­puszczasz ja­koś tak lekko lep­ki­mi kroplami. Zbyt duże przestrzenie między dłońmi nies­każony­mi dotykiem... Tyl­ko księżyc w pełni I ty, bezimienny, wiecie co znaczy (bez)senność...Lu­bię jak na mnie pat­rzysz swoimi niebies­ki­mi oczka­mi, z których można wyczy­tać jak bar­dzo mnie kochasz. Lu­bię Twój uśmiech bo jest przepiękny i zaw­sze wiem kiedy masz nie grzeczne myśli. Twój do­tyk spra­wia, że mam dreszcze na całym ciele, a gdy mnie całujesz brak­nie mi tchu. To dzięki To­bie jes­tem szczęśliwa i chce żeby tak zos­tało na zawsze... dziękuję M......Ludzie nig­dy nie są tak dob­rzy ani tak źli jak ich opinie.Kto nie wycho­wał się na dob­rej so­fie, ten nig­dy nie zro­zumie, czym ona jest. To tak jak z wycho­waniem na dob­rych książkach czy mu­zyce. Jed­na dob­ra so­fa rodzi następną dob­ra sofę, a zła so­fa - ko­lej­na złą.- Nie myśl so­bie że jes­tem bar­dzo za­kocha­na lub że mi się podoba - Ale sko­ro nie za­kocha­nie to co, prze­cież widzę że ciągniecie do siebie? - To jest tak że ja lu­bię pat­rzeć na niego a on na mnie.. I tak oto świata po­za sobą nie widzimy Dzwonię Nie odbierasz I mil­cząc mówisz Że kochałaś mnie miłością nieis­tniejącą I każdej no­cy płakałaś suchy­mi łzami Przez niemyśle­nie o mnie Nie kochałaś mnie jeszcze bar­dziej Pragnęłaś mnie tak w ogóle Że z tęskno­ty mogłabyś pod­le­wać kwiaty Do­tykać mnie chciałaś Do­tykiem nie do odczucia Nie całować us­ta­mi nie moimi Każde­go dnia nie czekać I nie tęsknić Chciałaś mnie kochać tak nie mocno Jak tyl­ko się da Is­totę niechcianą