Kochałam. In­tensyw­nie, moc­no niczym esen­cja her­ba­ty. Kocham.Cicho i lek­ko niczym wiosen­ny wschód Słońca. Choć Ciebie nie ma przy mnie. Poczu­cie obec­ności tak de­likat­ne i niekończące, tak nies­ka­zitel­ne opływa mnie w każdej chwi­li. Skąd i dlacze­go, nie wiem. Czu­je jed­nak, że jest moją naj­większą mocą, której nie od­bie­rze mi żad­na ciem­ność tu­nelu. Od tej chwi­li spełniam marzenia.


kochałam-in­tensyw­nie moc­no-niczym-esen­cja-her­ba­ty-kochamcicho-i lek­ko-niczym-wiosen­ny-wschód-słońca-choć ciebie
joanna mkochałamin­tensyw­nie moc­noniczymesen­cjaher­ba­tykochamcichoi lek­kowiosen­nywschódsłońcachoć ciebienie ma przymniepoczu­cie obec­nościtakde­likat­nei niekończącenies­ka­zitel­neopływamniew każdejchwi­liskąd i dlacze­gonie wiemczu­je jed­nakże jest mojąnaj­większąmocąktórej nie od­bie­rzemi żad­naciem­nośćtu­neluod tej chwi­lispełniammarzenianiczym esen­cjaesen­cja her­ba­tyi lek­ko niczymniczym wiosen­nywiosen­ny wschódwschód słońcachoć ciebie nie ma przynie ma przy mniepoczu­cie obec­ności taktak de­likat­nede­likat­ne i niekończącetak nies­ka­zitel­nenies­ka­zitel­ne opływaopływa mniemnie w każdejw każdej chwi­liże jest moją naj­większąnaj­większą mocąktórej nie od­bie­rze mi żad­nami żad­na ciem­nośćciem­ność tu­neluod tej chwi­li spełniamspełniam marzenianiczym esen­cja her­ba­tyi lek­ko niczym wiosen­nyniczym wiosen­ny wschódwiosen­ny wschód słońcachoć ciebie nie ma przy mniepoczu­cie obec­ności tak de­likat­netak de­likat­ne i niekończącetak nies­ka­zitel­ne opływanies­ka­zitel­ne opływa mnieopływa mnie w każdejmnie w każdej chwi­liże jest moją naj­większą mocąktórej nie od­bie­rze mi żad­na ciem­nośćmi żad­na ciem­ność tu­neluod tej chwi­li spełniam marzenia

Nie naw­ra­caj mnie, Bo wiesz że Cię nie usłucham. Nie myśl o mnie, Bo wiesz że Cię zlekceważę. Nie prze­bywaj przy mnie, Bo wiesz że Cię zranię. Nie rób nicze­go dla mnie, Bo wiesz że te­go nie docenię. Po pro­su pozwól mi: Być przy Tobie, Myśleć o Tobie, Prze­mawiać do Ciebie, I czy­nić dla Ciebie dobro. Jed­nak mam jedną prośbę. Nie porzuć mnie. Bo wte­dy stoczę się w krainę ciem­ności i bólu.- Kochałam Cię jak ni­kogo w życiu, nap­rawdę. Skłamałabym mówiąc, że cieszę się Twoim szczęściem. Na­wet nie pot­ra­fię myśleć, że jes­teś te­raz z inną. Jed­nak wiem, że podjąłeś dob­ry wybór od­chodząc ode mnie. Nies­te­ty nie pot­ra­fiłam Cię kochać, tak jak te­go pot­rze­bowałeś. Może za bar­dzo się bałam, a może do te­go nie dorosłam. ... choć może być prawdziwe.po­wiedz mi co ta­kiego w To­bie jest, że choć tak bar­dzo chciałabym Cię nie na­widzić, to za każdym ra­zem gdy spoj­rzę w Two­je oczy, przy­pomi­nam so­bie jed­nak jak bar­dzo cię kocham..W ciem­ności szu­kam Ciebie, De­likat­nie ba­dam Two­je ciało, Pragnę więcej. Uczę się na pa­mięć Każde­go kształtu, każdej wypukłości Pragnę więcej. Roz­ta­piam się w Twych ramionach, Tonę w pocałunkach, Ale pragnę więcej. Szu­kam ujścia Twej przy­jem­ności, Cho­wam zęby, nasłuchuję. Ach, pragnę więcej. Spa­lasz mnie swą namiętnością, Przy­ciągasz, po­ciągasz. Naj­droższa, chy­ba jed­nak Ty prag­niesz więcej Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.Czu­je się okropnie. Tak jak­bym miała przed no­sem drzwi, za który­mi jest roz­wiąza­nie, do te­go żyła w świado­mości, że są ot­warte i w każdej chwi­li mogę przek­roczyć ich próg. Jed­nak za każdym ra­zem gdy de­likat­nie na­cis­kam na klamkę oka­zuje się, że są zamknięte...