-Kocham cię ! - po­wie­dział cichut­ko misiu -Ni­by dlacze­go? - od­rzekła koniczynka -Gdy Cię nie ma bra­kuje mi cze­goś, wte­dy boję się na­wet włas­ne­go cienia Ko­niczyn­ka uśmie­chnęła się le­ciut­ko i po­wie­działa : - wiesz co mi­siu? To były szcze­re i naj­piękniej­sze słowa, które kiedy­kol­wiek od ko­goś usłyszałam i za to cię właśnie kocham ;] 


kocham-ę- - po­wie­dział-cichut­ko-misiu-ni­by-dlacze­go- od­rzekła-koniczynka-gdy-cię-nie  bra­kuje-mi cze­goś-wte­dy
intrygakochamcię  po­wie­działcichut­komisiuni­bydlacze­go od­rzekłakoniczynkagdycięnie ma bra­kujemi cze­gośwte­dyboję sięna­wetwłas­ne­gocieniako­niczyn­kauśmie­chnęła sięle­ciut­koi po­wie­działawieszco mi­siuto byłyszcze­rei naj­piękniej­szesłowaktórekiedy­kol­wiekod ko­gośusłyszałami za to cięwłaśniekocham kocham cięcichut­ko misiuni­by dlacze­go od­rzekła koniczynkagdy cięcię nie ma bra­kujenie ma bra­kuje mi cze­gośwte­dy boję sięboję się na­wetna­wet włas­ne­gowłas­ne­go cieniacienia ko­niczyn­kako­niczyn­ka uśmie­chnęła sięuśmie­chnęła się le­ciut­kole­ciut­ko i po­wie­działai po­wie­działawieszwiesz co mi­siuto były szcze­reszcze­re i naj­piękniej­szei naj­piękniej­sze słowaktóre kiedy­kol­wiekkiedy­kol­wiek od ko­gośod ko­goś usłyszałamusłyszałam i za to cięi za to cię właśniewłaśnie kochamgdy cię nie ma bra­kujecię nie ma bra­kuje mi cze­gośwte­dy boję się na­wetboję się na­wet włas­ne­gona­wet włas­ne­go cieniawłas­ne­go cienia ko­niczyn­kacienia ko­niczyn­ka uśmie­chnęła sięko­niczyn­ka uśmie­chnęła się le­ciut­kouśmie­chnęła się le­ciut­ko i po­wie­działale­ciut­ko i po­wie­działawiesz co mi­siuto były szcze­re i naj­piękniej­szeszcze­re i naj­piękniej­sze słowaktóre kiedy­kol­wiek od ko­gośkiedy­kol­wiek od ko­goś usłyszałamod ko­goś usłyszałam i za to cięusłyszałam i za to cię właśniei za to cię właśnie kocham

Po­wie­działa, że kocha mnie jak przy­jaciółki, które zna od dzieciństwa. Łza spłynęła mi po po­liczku. To były naj­piękniej­sze słowa ja­kie kiedy­kol­wiek usłyszałam.Nieroz­pozna­na wys­po rozkoszy, Kocham Cię! Ta­jem­nicza na­miet­ności duszy, Kocham Cię! Myśli mo­ja nieu­chwyt­na w locie, Kocham Cię! Ser­ce mo­jego oceanu roztargnienia, Kocham Cię! Nadziejo blis­ka tym co umierają, Kocham Cię! Uk­ry­ta duszo mo­jej świadomości, Kocham Cię! Mu­zo mo­jego życia bez trwogi, Kocham Cię! Kocham Cię stok­roć bar­dziej niźli ko­gokol­wiek do tej po­ry kochać byłam w stanie.Pa­miętasz tą pier­wszą roz­mowę? To Pier­wsze spoj­rze­nie? Ten głos który co noc przy pożeg­na­niu mówi KOCHAM CIE? Właśnie te­go mi bra­kuje two­jego spoj­rze­nia tej roz­mo­wy i piękne­go, uz­dra­wiające­go słowa: ,,Kocham Cie szu­kam poez­ji która bru­tal­nie rzu­ci mnie na kolana bez naj­mniej­sze­go na­wet cienia wątpliwości... szu­kam kil­ku wersów które roz­paczli­wie dadzą do zro­zumienia... - no właśnie Ty. gdzie słowa które opiszą drżenie rąk bi­cie ser­ca roz­pa­lone czoło nieos­wo­jone myśli czające się gdzieś w kąci­ku ro­zumu? przy­cup­nięte... gdy­byś mógł być naj­piękniej­szym słowem... al­bo cho­ciaż wierszem Nie kocham go, ani za szcze­ry uśmiech, ani za poczu­cie humoru, ani za głos, który da­je ta­kie ukojenie, ani za to urocze za­gubienie w oczach, kiedy nie wie jak po­winien się zachować. Nie, na­wet nie po­myślałabym o tym, żeby po­kochać ko­goś z kim nig­dy nie mogłabym być.Spot­ka­nie ko­goś, ko­go po­kocha się z wza­jem­nością, jest wspa­niałym uczu­ciem. Ale spot­ka­nie brat­niej duszy jest uczu­ciem chy­ba jeszcze wspa­nial­szym. Brat­nia dusza to ktoś, kto ro­zumie cię le­piej niż kto­kol­wiek in­ny, kocha cię bar­dziej niż kto­kol­wiek in­ny, będzie przy to­bie zaw­sze, bez względu na wszys­tko. Po­dob­no nic nie trwa wie­cznie, ale ja moc­no wierzę w to, że cza­sami miłość trwa na­wet wte­dy, kiedy ukocha­na oso­ba odejdzie.