Kocham cię za to jak ty kochałeś mnie, za to jak byłeś przy mnie blisko. Niena­widzę cię za nic, a jed­nocześnie za wszystko. Stoję właśnie na gra­nicy moich uczuć, wielką prze­paścią są, lecz skacze. Bo mnie to przytłaczało i wy­dawało mi się że jest nisko.


kocham-ę-za-to jak ty kochałeś-mnie-za-to jak byłeś-przy-mnie-blisko-niena­widzę-ę-za nic-a-jed­nocześnie-za wszystko-stoję
angel shameful~kochamcięzato jak ty kochałeśmnieto jak byłeśprzymniebliskoniena­widzęza nicjed­nocześnieza wszystkostojęwłaśniena gra­nicymoichuczućwielkąprze­paściąleczskaczeboto przytłaczałowy­dawałomi sięże jest niskokocham cięcię zaza to jak ty kochałeśto jak ty kochałeś mnieza to jak byłeśto jak byłeś przyprzy mniemnie bliskoniena­widzę cięcię za nicjed­nocześnie za wszystkostoję właśniewłaśnie na gra­nicyna gra­nicy moichmoich uczućwielką prze­paściąprze­paścią sąlecz skaczebo mniemnie to przytłaczałoto przytłaczało ii wy­dawałowy­dawało mi sięmi się że jest niskokocham cię zacię za to jak ty kochałeśza to jak ty kochałeś mnieza to jak byłeś przyto jak byłeś przy mnieprzy mnie bliskoniena­widzę cię za nica jed­nocześnie za wszystkostoję właśnie na gra­nicywłaśnie na gra­nicy moichna gra­nicy moich uczućwielką prze­paścią sąbo mnie to przytłaczałomnie to przytłaczało ito przytłaczało i wy­dawałoi wy­dawało mi sięwy­dawało mi się że jest nisko

Gdy ktoś kiedyś po­wie­dział mi, że czu­je całko­wicie sprzeczne uczu­cia, wyśmiałam go, iż to niemożli­we. Po­tem poz­nałam ok­ru­cieństwo te­go świata i zdałam so­bie sprawę jak wiele dla mnie znaczy mo­je życie. Te­raz już wiem jak to jest kochać i niena­widzić jed­nocześnie. Kocham i niena­widzę siebie, Kocham i niena­widzę was. Kocham i niena­widzę swo­jego życia, Kocham i niena­widzę cały świat.zasłyszane: pew­na pa­ra kłociła się od dob­rych pa­ru minut ON: prze­cież cie kocham wiesz jak na mnie działasz...Mógł bym Cię wziąść na­wet teraz! Ona: No właśnie idioto...pożądaj mo­jego in­te­lek­tu.cyc­ki mi kiedyś ob­wisną! Ty mnie pop­rostu prag­niesz, nie myl te­go z miłością, chce byś po­kochał i zro­zumiał MNIE. za­padła cisza.... ON: nie rozumiem...? Bo miłość to chy­ba nie wy­raża się w prag­nieniu up­ra­wiania sek­su, lecz w prag­nieniu wspólne­go snu. Pop­rostu by­cia blisko.Miarą mo­jej niena­wiści do ciebie jest właśnie miłość. Niena­widzę cię tak sa­mo, jak cię kocham! Nie naw­ra­caj mnie, Bo wiesz że Cię nie usłucham. Nie myśl o mnie, Bo wiesz że Cię zlekceważę. Nie prze­bywaj przy mnie, Bo wiesz że Cię zranię. Nie rób nicze­go dla mnie, Bo wiesz że te­go nie docenię. Po pro­su pozwól mi: Być przy Tobie, Myśleć o Tobie, Prze­mawiać do Ciebie, I czy­nić dla Ciebie dobro. Jed­nak mam jedną prośbę. Nie porzuć mnie. Bo wte­dy stoczę się w krainę ciem­ności i bólu.Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz Jak wios­na dla ma­larza nat­chnieniem tak ty jes­teś dla mnie. Pragnę cię wiel­bić po ko­niec moich dni ale wiem, że długo nie po­ciągnę z tą sa­mot­nością i uda­waną obojętnością na świat. Wiel­bię cię i kocham nic innego. Każda chwi­la gdy cię nie widzę jest chwilą straconą. Niema rzeczy ani czy­nu bym zmienił zda­nie boś ty mą gwiaz­dką w oku. Kocham Cię