Kocham książkę dla­tego, że wpro­wadza mnie w mój włas­ny świat, że od­kry­wa we mnie bo­gac­twa, których nie przeczuwałem.


kocham-książkę-dla­tego-że wpro­wadza-mnie-w mój-włas­ny-świat-że od­kry­wa-we mnie-bo­gac­twa-których-nie przeczuwałem
jarosław iwaszkiewiczkochamksiążkędla­tegoże wpro­wadzamniew mójwłas­nyświatże od­kry­wawe mniebo­gac­twaktórychnie przeczuwałemkocham książkęksiążkę dla­tegoże wpro­wadza mniemnie w mójw mój włas­nywłas­ny światże od­kry­wa we mniewe mnie bo­gac­twaktórych nie przeczuwałemkocham książkę dla­tegoże wpro­wadza mnie w mójmnie w mój włas­nyw mój włas­ny światże od­kry­wa we mnie bo­gac­tważe wpro­wadza mnie w mój włas­nymnie w mój włas­ny światże wpro­wadza mnie w mój włas­ny świat

Spójrz na mnie, jes­tem bied­ny i na­gi, ale jes­tem wodzem me­go na­rodu. My nie chce­my bo­gac­tw, chce­my dob­rze uczyć nasze dzieci. Bo­gac­twa nie dadzą nam nic dob­re­go. Nie będziemy ich mog­li zab­rać ze sobą na dru­gi świat. Nie chce­my bo­gac­tw, chce­my po­koju i miłości.Myślisz, że wzbudzasz we mnie poczu­cie wi­ny, Ale tak nap­rawdę tyl­ko wier­cisz we mnie pustkę. Płaczę, ale nie dla­tego, że boli. Próbu­jesz mnie utu­lić, ale nic nie czuję. Kocham Cię. I Ty mnie kochasz. Ale mam pus­te, pus­te oczy...  Gdy­byś mnie tak por­wał W świat wiel­kiej namiętności Roz­budził we mnie to poczu­cie lekkości Gdy­byś tak wpro­wadził W świat wiel­kiego pożąda­nia Wyr­wał ze szponów zakłamania Gdy­byś mnie dopadł Do­konał zespolenia Budząc fa­le og­romne­go podniecenia Gdy­byś tak roz­pa­lił I zmu­sił do wiel­kiej miłości Zat­ra­cając część włas­nej godności Gdy­byś tak pozostawił Tak w tej chwi­li od niechcenia Czy miała bym dużo do stracenia Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz Kiedyś bałam się, że ten świat mnie zeżre i nic już ze mnie nie zos­ta­nie. Żad­ne ideały, marze­nia, mo­ral­ność, że będę ta­ka jak wszys­cy Ci, których nie ro­zumiem, nie to­leru­je i na których nie mogę pat­rzeć. Dziś bo­je się, że świat tak nap­rawdę nie ma nic do te­go, bo­je się, że zeżre się sama...Świat jest zwier­ciadłem bo­gac­twa umysłu.