Kręcę się na fo­telu biurowym Na ta­nim fo­telu, metalowym Sza­leńcze żądze całkiem pier­wotne Za­raz złamie ołówek, kar­tkę pot­ne Jes­tem strachem dla świata Jes­tem prze­syco­ne wcielo­ne zło Jes­tem urzędni­kiem, jam jest biurokrata Za my­mi ple­cami, re­gula­min i godło Jes­tem dla pe­tentów gor­szy od ka­ta Urzędnik to ja, wo­da, co skałę drąży Do zab­lo­kowa­nia Twych marzeń dąży  


kręcę ę-na fo­telu-biurowym-na-­nim-fo­telu-metalowym-sza­ńcze-żądze-całkiem-pier­wotne-za­raz-złamie-ołówek-kar­tkę-pot­ne
m44gkręcę sięna fo­telubiurowymnata­nimfo­telumetalowymsza­leńczeżądzecałkiempier­wotneza­razzłamieołówekkar­tkępot­nejes­temstrachemdlaświataprze­syco­newcielo­nezłourzędni­kiemjamjest biurokratazamy­miple­camire­gula­mini godłope­tentówgor­szyod ka­taurzędnikto jawo­daco skałędrążydozab­lo­kowa­niatwychmarzeńdąży kręcę się na fo­teluna fo­telu biurowymbiurowym nana ta­nimta­nim fo­telumetalowym sza­leńczesza­leńcze żądzeżądze całkiemcałkiem pier­wotnepier­wotne za­razza­raz złamiezłamie ołówekkar­tkę pot­nepot­ne jes­temjes­tem strachemstrachem dladla świataświata jes­temjes­tem prze­syco­neprze­syco­ne wcielo­newcielo­ne złozło jes­temjes­tem urzędni­kiemjam jest biurokratajest biurokrata zaza my­mimy­mi ple­camire­gula­min i godłoi godło jes­temjes­tem dladla pe­tentówpe­tentów gor­szygor­szy od ka­taod ka­ta urzędnikurzędnik to jaco skałę drążydrąży dodo zab­lo­kowa­niazab­lo­kowa­nia twychtwych marzeńmarzeń dążydąży  kręcę się na fo­telu biurowymna fo­telu biurowym nabiurowym na ta­nimna ta­nim fo­telumetalowym sza­leńcze żądzesza­leńcze żądze całkiemżądze całkiem pier­wotnecałkiem pier­wotne za­razpier­wotne za­raz złamieza­raz złamie ołówekkar­tkę pot­ne jes­tempot­ne jes­tem strachemjes­tem strachem dlastrachem dla światadla świata jes­temświata jes­tem prze­syco­nejes­tem prze­syco­ne wcielo­neprze­syco­ne wcielo­ne złowcielo­ne zło jes­temzło jes­tem urzędni­kiemjam jest biurokrata zajest biurokrata za my­miza my­mi ple­camire­gula­min i godło jes­temi godło jes­tem dlajes­tem dla pe­tentówdla pe­tentów gor­szype­tentów gor­szy od ka­tagor­szy od ka­ta urzędnikod ka­ta urzędnik to jaco skałę drąży dodrąży do zab­lo­kowa­niado zab­lo­kowa­nia twychzab­lo­kowa­nia twych marzeńtwych marzeń dążymarzeń dąży  

..jes­tem de­monem wy­wołuje burze jes­tem aniołem spokój bu­duje jes­tem emocją ludziom świat kreuje tworze i niszczę .... jes­tem ewo­lucją... ub­raną w istotę - Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Mówisz że jes­tem zła?? Nie to tyl­ko Twój pun­kt widze­nia, ja jes­tem dob­ra dla tych co mnie sza­nują a całą resztę mam głębo­ko w wiado­mym miejscu...Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty Znam siebie - jes­tem wa­riatką .Ale sądzę, że jes­tem też świetną ak­torką bo ludzie wciąż myślą, że jes­tem normalna.