Kręcimy się wokół stołu z jedzeniem, dolegliwości i wspomnień. Pozostało znów czekanie na wieczorne kładzenie się do snu. Umieramy do następnego dnia, by znów podjąć niechętnie trud bytu bardzo starych ludzi.


kręcimy-ę-wokół-stołu-z-jedzeniem-dolegliwoś-i-wspomnień-pozostało-znów-czekanie-na-wieczorne-kładzenie-ę-do-snu-umieramy-do-następnego
zofia kucównakręcimysięwokółstołujedzeniemdolegliwościwspomnieńpozostałoznówczekanienawieczornekładzeniedosnuumieramynastępnegodniabypodjąćniechętnietrudbytubardzostarychludzikręcimy sięsię wokółwokół stołustołu zz jedzeniemdolegliwości ii wspomnieńpozostało znówznów czekanieczekanie nana wieczornewieczorne kładzeniekładzenie sięsię dodo snuumieramy dodo następnegonastępnego dniaby znówznów podjąćpodjąć niechętnieniechętnie trudtrud bytubytu bardzobardzo starychstarych ludzikręcimy się wokółsię wokół stołuwokół stołu zstołu z jedzeniemdolegliwości i wspomnieńpozostało znów czekanieznów czekanie naczekanie na wieczornena wieczorne kładzeniewieczorne kładzenie siękładzenie się dosię do snuumieramy do następnegodo następnego dniaby znów podjąćznów podjąć niechętniepodjąć niechętnie trudniechętnie trud bytutrud bytu bardzobytu bardzo starychbardzo starych ludzi

Znów piszę o miłości znów to jest dla Ciebie znów myślą o To­bie znów bra­kuje mi Ciebie znów chce Cie mieć przy so­bie znów Kocham Cie na Zaw­sze znów mówię to naprawdę I znów Ciepły od­dech na szyi I znów Tak blis­ko siebie byli I znów Słod­kości ust zasmakowała I znów O świecie całym zapomniała W miłości Kiedyś było jak w niebie Nag­le od­szedłeś z dnia na dzień Te­raz wra­casz i py­tasz czy możesz znów za­gościć w moich snach, w moich myślach, w roz­mo­wach w ciągu dnia... Ja sa­ma siebie py­tam czy jest sens, byś znów mógł za­gościć tam gdzie chcesz. Wcześniej nie py­tałeś, nie pro­siłeś sa­ma wpuściłam Cię...Ciągle to jutro, jutro i znów jutro wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia, aż do ostatniej głoski czasokresu.żeby tak w oczy pat­rzeć: kto to widział? żeby pod deszczem ta­ki niemy film bez słów, żeby tak rękę w ręku trzy­mać: kto to słyszał? a prze­cież jut­ro tu­taj się spot­ka­my znów - i tak się trud­no rozstać, i tak się trud­no rozstać, no, na­wet jeśli trochę pa­da, to niech pa­da - i tak się trud­no rozstać, i tak się trud­no rozstać, nas chy­ba tu­taj zacza­rować mu­siał deszcz.I co z te­go, że znów się pokłóciłyście... I co z te­go, że mówisz