Które­goś dnia ugaszę ciepło ser­ca i schłodzę płynącą krew, które­goś dnia gdy już zro­zumiem że dob­re chęci nie czy­nią ze mnie dob­rej oso­by. Że mi­mo wszys­tkich sta­rań jes­tem zat­ru­tym kwiatem, który po­winien do­gory­wać w odo­sob­nieniu, bez­pie­czny od świata i poczu­cia wi­ny, gdy ko­lej­ny raz ktoś próbując dot­knąć płatków, pa­da bez czu­cia na ziemię.


które­goś-dnia-ugaszę-ciepło-ser­ca-i schłodzę-płynącą-krew-które­goś-dnia-gdy-już-zro­zumiem-że dob­re-chę-nie czy­ą-ze mnie
arisaktóre­gośdniaugaszęciepłoser­cai schłodzępłynącąkrewktóre­gośgdyjużzro­zumiemże dob­rechęcinie czy­niąze mniedob­rejoso­bye mi­mowszys­tkichsta­rańjes­temzat­ru­tymkwiatemktórypo­winiendo­gory­waćw odo­sob­nieniubez­pie­cznyod światai poczu­ciawi­nyko­lej­nyrazktośpróbującdot­knąćpłatkówpa­dabezczu­ciana ziemięktóre­goś dniadnia ugaszęugaszę ciepłociepło ser­caser­ca i schłodzęi schłodzę płynącąpłynącą krewktóre­goś dniadnia gdygdy jużjuż zro­zumiemzro­zumiem że dob­reże dob­re chęcichęci nie czy­niąnie czy­nią ze mnieze mnie dob­rejdob­rej oso­byŻe mi­mo wszys­tkichwszys­tkich sta­raństa­rań jes­temjes­tem zat­ru­tymzat­ru­tym kwiatemktóry po­winienpo­winien do­gory­waćdo­gory­wać w odo­sob­nieniubez­pie­czny od świataod świata i poczu­ciai poczu­cia wi­nygdy ko­lej­nyko­lej­ny razraz ktośktoś próbującpróbując dot­knąćdot­knąć płatkówpa­da bezbez czu­ciaczu­cia na ziemięktóre­goś dnia ugaszędnia ugaszę ciepłougaszę ciepło ser­caciepło ser­ca i schłodzęser­ca i schłodzę płynącąi schłodzę płynącą krewktóre­goś dnia gdydnia gdy jużgdy już zro­zumiemjuż zro­zumiem że dob­rezro­zumiem że dob­re chęciże dob­re chęci nie czy­niąchęci nie czy­nią ze mnienie czy­nią ze mnie dob­rejze mnie dob­rej oso­byŻe mi­mo wszys­tkich sta­rańwszys­tkich sta­rań jes­temsta­rań jes­tem zat­ru­tymjes­tem zat­ru­tym kwiatemktóry po­winien do­gory­waćpo­winien do­gory­wać w odo­sob­nieniubez­pie­czny od świata i poczu­ciaod świata i poczu­cia wi­nygdy ko­lej­ny razko­lej­ny raz ktośraz ktoś próbującktoś próbując dot­knąćpróbując dot­knąć płatkówpa­da bez czu­ciabez czu­cia na ziemię

I mi­mo wszys­tko roz­poznać które­goś dnia ten ukocha­ny głos, na­wet gdy nie słyszało się go tak długo. -szantiil
i mi­mo-wszys­tko-roz­poznać-które­goś-dnia-ten-ukocha­ny-głos-na­wet-gdy-nie słyszało ę-go tak-długo