Kto się zbliża, te­go nie od­pychaj­cie, a kto od­chodzi, te­go nie zat­rzy­muj­cie. Kto wra­ca, te­go przyj­mujcie tak, jak­by się nig­dy nie oddalał.


kto ę-zbliża-te­go-nie od­pychaj­cie-a kto-od­chodzi-te­go-nie zat­rzy­muj­cie-kto wra­ca-te­go-przyj­mujcie-tak-jak­by ę
johann wolfgang goethekto sięzbliżate­gonie od­pychaj­ciea ktood­chodzinie zat­rzy­muj­ciekto wra­caprzyj­mujcietakjak­by sięnig­dynie oddalałkto się zbliżate­go nie od­pychaj­ciea kto od­chodzite­go nie zat­rzy­muj­ciete­go przyj­mujcieprzyj­mujcie takjak­by się nig­dynig­dy nie oddalałte­go przyj­mujcie takjak­by się nig­dy nie oddalał

Kto się zbliża, tego nie odpychajcie, a kto odchodzi, tego nie zatrzymujcie, kto wraca, tego przyjmujcie tak, jakby się nigdy nie oddalał.Kto cię ob­ma­wia po­tajem­nie, lęka się ciebie, a kto cię chwa­li w oczy, po­gar­dza tobą.Kto umie się zat­rzy­mać, ten pot­ra­fi nie­szczęściu zapobiec.Północ, sa­la, bal, my... Tańczy­my słychać mu­zykę i je­go cud­ny głos mówiący Chciałam mieć ciebie na wyłączność. Jak za­pach ulu­bionych perfum. Ale trzy­małam cię zbyt mocno. I wy­paliłam dziurę w sercu. Nie ma cię dla mnie i nie było. Prag­nieniem stworzyłam twój obraz. I wy­kar­miłam twoją miłość, której sma­ku nig­dy nie poznasz. Chciałam zat­rzy­mać so­bie ciebie, jak szcze­nię porzu­cone w rowie... Za­pom­niałam jed­nak, ty nie wiesz, że już nie za­kocham się w Tobie...Jeśli ma­my wyczu­cie roz­pozna­nia, kto kim, ko­go spot­ka­my, lub kto dzwo­ni..., a in­tuic­ja nas nie za­wodzi war­to się nią kierować... Krys­ty­na A.Sz.14.08.2013r. z szuflady