Kto odda się cały jednej wielkiej czy małej sprawie, w dodatku sprawie beznadziejnej, ten musi umrzeć w końcu za nią albo też przez nią.


kto-odda-ę-cały-jednej-wielkiej-czy-łej-sprawie-w-dodatku-sprawie-beznadziejnej-ten-musi-umrzeć-w-końcu-za-ą-albo-też-przez-ą
maria dąbrowskaktooddasięcałyjednejwielkiejczymałejsprawiedodatkusprawiebeznadziejnejtenmusiumrzećkońcuzaniąalboteżprzezniąkto oddaodda sięsię całycały jednejjednej wielkiejwielkiej czyczy małejmałej sprawiew dodatkudodatku sprawiesprawie beznadziejnejten musimusi umrzećumrzeć ww końcukońcu zaza niąnią alboalbo teżteż przezprzez niąkto odda sięodda się całysię cały jednejcały jednej wielkiejjednej wielkiej czywielkiej czy małejczy małej sprawiew dodatku sprawiedodatku sprawie beznadziejnejten musi umrzećmusi umrzeć wumrzeć w końcuw końcu zakońcu za niąza nią albonią albo teżalbo też przezteż przez niąkto odda się całyodda się cały jednejsię cały jednej wielkiejcały jednej wielkiej czyjednej wielkiej czy małejwielkiej czy małej sprawiew dodatku sprawie beznadziejnejten musi umrzeć wmusi umrzeć w końcuumrzeć w końcu zaw końcu za niąkońcu za nią alboza nią albo teżnią albo też przezalbo też przez niąkto odda się cały jednejodda się cały jednej wielkiejsię cały jednej wielkiej czycały jednej wielkiej czy małejjednej wielkiej czy małej sprawieten musi umrzeć w końcumusi umrzeć w końcu zaumrzeć w końcu za niąw końcu za nią albokońcu za nią albo teżza nią albo też przeznią albo też przez nią

Pamiętaj, że zawracanie głowy służy wielkiej sprawie miłości. Tylko nigdy przy tym nie wiadomo, kto zawraca, kto ma głowę oraz czyja głowa jest zawracana.Bóg ujaw­nia się w naj­drob­niej­szej sprawie.Ten, kto występuje w niewłaściwej sprawie, powoduje najwięcej hałasu.Chrystus – to przepaść pełna światła... ten, kto w nią spojrzy, musi się w nią rzucić.To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku? Kto ludźmi gardzi, ten też musi być przez ludzi wzgardzony.