Kto strze­la z ar­ma­ty do wróbla, może go naj­wyżej ogłuszyć.


kto-strze­-z ar­­ty-do wróbla-może-go naj­wyżej-ogłuszyć
kazimierz chyłaktostrze­laz ar­ma­tydo wróblamożego naj­wyżejogłuszyćkto strze­lastrze­la z ar­ma­tyz ar­ma­ty do wróblamoże go naj­wyżejgo naj­wyżej ogłuszyćkto strze­la z ar­ma­tystrze­la z ar­ma­ty do wróblamoże go naj­wyżej ogłuszyćkto strze­la z ar­ma­ty do wróbla

Kto strzela z armaty do wróbla, może go najwyżej ogłuszyć.Ważne było prze­cież, że się strze­la. To trze­ba było po­kazać. Nie Niem­com. Oni to pot­ra­fili le­piej. Te­mu in­ne­mu światu, który nie był niemiec­kim światem, mu­sieliśmy po­kazać. Ludzie zaw­sze uważali, że strze­lanie jest naj­większym bo­hater­stwem. No to żeśmy strzelali.Kiedy miałem od 16 do 20 lat to zaw­sze tre­nowałem więcej. Często, kiedy biegałem, było już ciem­no i pa­dał deszcz, było strasznie, ale wte­dy wyob­rażałem so­bie jak strze­lam bramkę w naj­bliższą so­botę. Jeśli rzeczy­wiście ją strze­liłem, mój oj­ciec przy­pomi­nał mi po meczu, że to dzięki tym kil­ku do­dat­ko­wym prze­bieżkom, które so­bie zaaplikowałem.Wyob­raźnia bez wie­dzy może stworzyć rzeczy piękne. Wie­dza bez wyob­raźni naj­wyżej doskonałe.Alpy ścigane wzrokiem ze szczytu na szczyt uciekają wyżej, wyżej przebiły błękit i zajęły nieboSpoglądać w górę, sięgać myślą poza granice widzialnego świata... i wznosić się wyżej... zawsze wyżej...