La­tar­ni blask uchy­loną okiennicą al­kowę ok­ry­wa Zagląda na połys­kujące dłonie oliw­ki zapachem Na­gie ciało do­tykiem płonie od­dechem chłonie W prześcieradło zęby wgryzione cichy krzyk Spo­conych sobą ciał po­ranek wi­ta Następna noc,też będzie znamienita 


la­tar­-blask-uchy­loną-okiennicą-al­kowę-ok­ry­wa-zagląda-na połys­kują-dłonie-oliw­ki-zapachem-na­gie-ciało-do­tykiem-płonie
taktojaxla­tar­niblaskuchy­lonąokiennicąal­kowęok­ry­wazaglądana połys­kującedłonieoliw­kizapachemna­gieciałodo­tykiempłonieod­dechemchłonieprześcieradłozębywgryzionecichykrzykspo­conychsobąciałpo­ranekwi­tanastępnanocteżbędzieznamienita la­tar­ni blaskblask uchy­lonąuchy­loną okiennicąokiennicą al­kowęal­kowę ok­ry­waok­ry­wa zaglądazagląda na połys­kującena połys­kujące dłoniedłonie oliw­kioliw­ki zapachemzapachem na­giena­gie ciałociało do­tykiemdo­tykiem płoniepłonie od­dechemod­dechem chłoniechłonie ww prześcieradłoprześcieradło zębyzęby wgryzionewgryzione cichycichy krzykkrzyk spo­conychspo­conych sobąsobą ciałciał po­ranekpo­ranek wi­tawi­ta następnabędzie znamienita la­tar­ni blask uchy­lonąblask uchy­loną okiennicąuchy­loną okiennicą al­kowęokiennicą al­kowę ok­ry­waal­kowę ok­ry­wa zaglądaok­ry­wa zagląda na połys­kującezagląda na połys­kujące dłoniena połys­kujące dłonie oliw­kidłonie oliw­ki zapachemoliw­ki zapachem na­giezapachem na­gie ciałona­gie ciało do­tykiemciało do­tykiem płoniedo­tykiem płonie od­dechempłonie od­dechem chłonieod­dechem chłonie wchłonie w prześcieradłow prześcieradło zębyprześcieradło zęby wgryzionezęby wgryzione cichywgryzione cichy krzykcichy krzyk spo­conychkrzyk spo­conych sobąspo­conych sobą ciałsobą ciał po­ranekciał po­ranek wi­tapo­ranek wi­ta następna

Na lewą stronę zmysły prześcieradło odwróciły Za­pachem ciał do­tykiem trąciły Otaczające rozkosze znów podnoszę Duszą i ciałem obo­je nas siałem Nat­chnieniem moim Twój głos, Twój umysł, Two­je ciało. Pragnę Cię dotykać zmysłowością całą, ku­sić, roz­bierać, zapamiętywać każdy szczegół Twe­go ciała i Twej duszy. Roz­koszo­wać pocałunkiem, do­tykiem, pieszczotą. Na­gością kar­mić oczy, czułością słowa, miłością serce, od­dechem ciało, us­ta ..roz­mową przez noc całą.krzyk pus­tej ręki tęskno­ta za do­tykiem zos­ta­je pa­mięć pa­mięci dziec­ko dłonie znają swe miej­sca wiele beztroski Spłoszo­ne od­dechy namiętności za­nurzo­ne w dłoniach do­tykiem podsycane skraw­kiem ust zbudza na­gie marzenia w ak­sa­micie ciał ut­ka­ne prag­nienia miłości 1.06.2016 Malusia_035  Poczuć smak Twoich ust... Marzenie! Dot­knąć dłonią Twoją dłoń... Pragnienie! A po­tem de­likat­nie mus­kać swoim ciałem Two­je ciało... I sple­ceni sa­mymi sobą w cichą noc wtu­lona w Ciebie pragnę zasnąć :* Z de­dykacją dla te­go je­dyne­go ! Wy­dało mi się nag­le, że ta noc jest tyl­ko jedną z ty­sięcy in­nych no­cy. Nocą, która przechodzi w następną i następną, tworząc wielką li­nię no­cy, której końca na próżno by szukać.