Licho już ze mną nie śpi nietak­towny ze­gar wy­bija rytm tej sa­mej melodii Gra gitara Uciszam ser­ce tabletką by noc o twarzy hebanu uśpiła tros­ki na miarę cza­su przetrwania Gra gitara 


licho-już-ze mną-nie śpi-nietak­towny-ze­gar-wy­bija-rytm-tej ­mej-melodii-gra-gitara-uciszam-ser­-tabletką-by-noc-o twarzy-hebanu
sprajtkalichojużze mnąnie śpinietak­townyze­garwy­bijarytmtej sa­mejmelodiigragitarauciszamser­cetabletkąbynoco twarzyhebanuuśpiłatros­kina miaręcza­suprzetrwaniagitara licho jużjuż ze mnąze mną nie śpinie śpi nietak­townynietak­towny ze­garze­gar wy­bijawy­bija rytmrytm tej sa­mejtej sa­mej melodiimelodii gragra gitaragitara uciszamuciszam ser­ceser­ce tabletkątabletką byby nocnoc o twarzyo twarzy hebanuhebanu uśpiłauśpiła tros­kitros­ki na miaręna miarę cza­sucza­su przetrwaniaprzetrwania gragra gitara licho już ze mnąjuż ze mną nie śpize mną nie śpi nietak­townynie śpi nietak­towny ze­garnietak­towny ze­gar wy­bijaze­gar wy­bija rytmwy­bija rytm tej sa­mejrytm tej sa­mej melodiitej sa­mej melodii gramelodii gra gitaragra gitara uciszamgitara uciszam ser­ceuciszam ser­ce tabletkąser­ce tabletką bytabletką by nocby noc o twarzynoc o twarzy hebanuo twarzy hebanu uśpiłahebanu uśpiła tros­kiuśpiła tros­ki na miarętros­ki na miarę cza­suna miarę cza­su przetrwaniacza­su przetrwania graprzetrwania gra gitara 

Gra wstępna, ponętna. Za­nim słońce wsta­nie, będziesz mój kocha­nie. Jes­tem nieprzewidywalna. No i też nieob­liczal­na W mej mrocznej wyob­raźni. Bez kon­tro­li, bez granic Per­wersyj­nym ku­sisz słowem. Jes­teś wsta­nie do po­ziomu sa­dys­tki się zniżyć. Żeby trochę mnie poniżyć. Ero­tyczna gra rozkoszy Przyśpie­szo­ny rytm... Zdo­bywając szczyt podniecenia. Osiągając gra­nice spełnienia.Aby móc nak­reślić gra­nicę myśli, po­win­niśmy poz­nać obie stro­ny tej gra­nicy […], mu­sieli­byśmy umieć po­myśleć, cze­go nie można pomyśleć.Za­miast owinąć człowieka jak choćby Koc ciepły niemow­le To drze się ta noc w kawałki Pru­je się swe­ter noc­ny z lewej Świt odsłaniając na niebie I do czar­ne­go gra­natu już błękit się wkra­da Roz­ry­wa się ta noc w ka­wałki Jak prześcieradło zleżałe na strychu Słyszę to  Ko­ty drą tę noc W tą noc gwieździstą Gdy jes­teśmy sami, A w ser­cach naszych Mu­zyka piękna gra Wy­ciągnij proszę ręke swą I do tańca zap­roś mnie Bo z Tobą za­tańczyć chcę W tą niezywkłą, magiczną Roz­gwieżdżoną noc.Mi­mo te­go, że już jest między ni­mi dobrze Już na zaw­sze będzie mieć w ser­cu ciężar Przek­roczyła kiedyś gra­nicę, której nig­dy nie cofnie.Noc, Mrok, Te­raz widzę dokładnie, Ka­lec­two mo­jej duszy, W tej cze­ni ja­wią mi się, Dziury w niej powypalane, Noc, Światło księżyca, Słyszę bicie, Ze­gar na ścianie, Ser­ce w piersi, Raz jed­no, raz drugie, Noc, Mo­je łóżko, Do­biega mnie muzyka, To myśli niepokorne, W dzień uśpione, Tańczą w mo­jej głowie, Cisza, Bezsenność, Ma­luję jej obraz, Bar­wa­mi moich wspomnień, Mi­jają minuty, 4:15, świta.