Licząc ba­rany cza­sem nies­te­ty trze­ba uwzględnić siebie.


licząc-ba­rany-cza­sem-nies­te­ty-trze­ba-uwzględnić-siebie
ryderliczącba­ranycza­semnies­te­tytrze­bauwzględnićsiebielicząc ba­ranyba­rany cza­semcza­sem nies­te­tynies­te­ty trze­batrze­ba uwzględnićuwzględnić siebielicząc ba­rany cza­semba­rany cza­sem nies­te­tycza­sem nies­te­ty trze­banies­te­ty trze­ba uwzględnićtrze­ba uwzględnić siebielicząc ba­rany cza­sem nies­te­tyba­rany cza­sem nies­te­ty trze­bacza­sem nies­te­ty trze­ba uwzględnićnies­te­ty trze­ba uwzględnić siebielicząc ba­rany cza­sem nies­te­ty trze­baba­rany cza­sem nies­te­ty trze­ba uwzględnićcza­sem nies­te­ty trze­ba uwzględnić siebie

Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Ka­wałek po kawałku zja­dam samą siebie Po­woli uby­wa mi ciała lecz duszy jak­by więcej Aby poz­nać siebie trze­ba cza­sem wyrzeczeń Ból przy­gotu­je mi  miej­sce w raju Niewidzial­na dla ludzi ślepych Pójdę da­lej przed siebie Wiem już kim jestem.Cza­sem na­wet ka­mienie płaczą w og­ro­dach nies­pełnionych obietnic.Chodzi mi o to, aby język giętki Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa: A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki, A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa, A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki, A cza­sem piękny jak aniołów mowa... Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem. Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.gruszki na wie­rzbie płaczące i śliwki i śli­nię się na sośnie cza­sem na mlecze al­bo na dmuchawce licząc na dob­ry wiatr w polu obierając so­bie ze skórki man­da­ryn­ki a one we mnie Cza­sem zas­ta­nawiam się nad sobą. Nad kro­kami ,kto­rymi podążam. Nad tym czy po­win­nam być dum­na z te­go kim te­raz jes­tem, czy po­win­nam ka­tować siebie, za to, którą dro­ge wyb­rałam, którą drogą właśnie kroczę za­dając nieświado­mie rany.