Linie miłości, choć odległe, gdy zbieżne, gdzieś się w końcu przetną.


linie-miłoś-choć-odległe-gdy-zbieżne-gdzieś-ę-w-końcu-przetną
andrew marvellliniemiłościchoćodległegdyzbieżnegdzieśsiękońcuprzetnąlinie miłościchoć odległegdy zbieżnegdzieś sięw końcukońcu przetnągdzieś się wsię w końcuw końcu przetnągdzieś się w końcusię w końcu przetnągdzieś się w końcu przetną

Gdy znajdę w so­bie choć je­den akt miłości, już nie jes­tem nędzą.Miłości, choć jest darem, można się uczyć. Głównym problemem miłości nie jest problem Od sza­leństwa do miłości , daj choć je­den dzień do ra­dości ,  daj choć chwi­le ,  daj choć mo­ment ,  na­pełnij nadzieją życie me ,  nie opuszczaj , nie zos­taw mnie ...Kto kocha, widzieć chce choć cień obrazu, choć ślad do lubej wiodący mieszkania, choć rozłożone ręce drogowskazu, choć krzyż, litanii choć nawoływania.Jest to coś dalekiego, tak bardzo lekkiego, że gdy myśl tego dotknie, to już ciałem czyni Linię ograniczoną przez niebieskie morzePięknie być słowa­mi, które szeptasz, wie­czo­rami puszczając je wolno. Miłością, której nig­dy nie zdeptasz, choć ci wy­rosła górą zbyt stromą. Pięknie jest być ob­ra­zem w pa­mięci, gdy już znużony przy­mykasz oczy. Ob­ra­zem, który już cię nie męczy, choć ból za­dawał i oczy moczył. Dob­rze stać się światłem z ciem­ności, wspom­nieniem ciepłym za­miast koszmaru. Nie za­pom­niałeś o tej miłości... Lecz wyz­wo­liłeś się spod jej czaru...