Ludzie dzielą się na pirotechników i saperów. Jedni podkładają wciąż bomby pod własne lub cudze życie, pod każdy dzień, pod każdą chwilę -drudzy starają się te bomby rozbrajać.


ludzie-dzielą-ę-na-pirotechników-i-saperów-jedni-podkładają-wciąż-bomby-pod-własne-lub-cudze-życie-pod-każdy-dzień-pod-każdą-chwilę
stanisława fleszarowa - muskatludziedzieląsięnapirotechnikówsaperówjednipodkładająwciążbombypodwłasnelubcudzeżyciekażdydzieńkażdąchwilędrudzystarająterozbrajaćludzie dzielądzielą sięsię nana pirotechnikówpirotechników ii saperówjedni podkładająpodkładają wciążwciąż bombybomby podpod własnewłasne lublub cudzecudze życiepod każdykażdy dzieńpod każdąkażdą chwilędrudzy starająstarają sięsię tete bombybomby rozbrajaćludzie dzielą siędzielą się nasię na pirotechnikówna pirotechników ipirotechników i saperówjedni podkładają wciążpodkładają wciąż bombywciąż bomby podbomby pod własnepod własne lubwłasne lub cudzelub cudze życiepod każdy dzieńpod każdą chwilędrudzy starają sięstarają się tesię te bombyte bomby rozbrajać

Każdy jest sa­mot­ny i al­bo pod­da­je się te­mu nieubłaga­nemu pra­wu życia al­bo sta­ra się je pod­ważyć miłością i przyjażnią.NIE­DZIELA Z MI­NIATURĄ ALA FYRFLE Uby­wa nocy Przy­bywa pta­sich dźwięków Ple­cie się kwiecień Pasą się tucząc Pas­terzy w rok tłusty Ow­ce pod Grojcem Kołnierz stokrotek Pod kwitnącą czereśnią Pe­rełki kwietnia w za­pasie nie mam ale wys­tar­czy by podzielić po­daruję wam trochę farta tak od serca wasza ra­dość i moją radością olśniewa mocą przy/bądźcie/ a los uśmie­chnie się poczuj­cie eden w każdy dzień nocą pod szczęśliwą gwiazdą pod gołym niebem marzenia s/pełnia/ 21 ma­ja i każdorazowa Krys­ty­na A.Sz. 20.05.2016r.Tam­te pod­muchy wiat­ru Tam­te szme­ry drzew Ciche pod­ry­gi stru­myka Nie zba­dane miejsca Myśli nieogar­nięte Czas nie prze­byty Szum wiat­ru pod­po­wiada drogę Wśród gwiazd i cienia Księżyca w krwa­wej pełni Nie muszę ot­wierać oczu Pra­wie na śle­po idę Ko­lej­ne chwile Każda sekunda Już czu­je twój od­dech Już słyszę bi­cie twe­go serca Już jes­tem szczęśliwy Miliony jestestw pada w krwawych zapasach o kawałek chleba, o uczucie swoje, o prawa; jedne giną, aby żyły drugie. Każdy się bowiem broni, każdy walczy, ale nie każdy zwycięża. Życie ziemskie oraz ziemia sama, aby się zapłodnić, potrzebuje trupów, aby życie rozwijać dalej. Więc gdy jedni święcą pogrzeby i żałobę, drudzy ich kosztem wyprawiają wesela [...]Ko­biety są jak fo­tog­ra­fie; ja­kiś głupiec sta­ran­nie przecho­wuje kliszę, pod­czas gdy ludzie in­te­ligen­tni dzielą się odbitkami.