Ludzie pytają: Cze­mu tyl­ko o miłości? To nud­ne – Oczy Uśmiechy Drżenia Ciał i dusz Ogień Kłębki myśli rozwichrzonych Ni­hil novi. Pat­rzę ciemno Uśmie­chem ko­loru czer­wo­nego wina Pytam: O czym mam pisać Jak nie o ser­cu bijącym Które wy­rywa się Rytmicznie A jed­nak zaw­sze inaczej O czym jak nie o nim Co zna mnie najlepiej O czym jak nie o myśli jego Najnatrętniejszej Co napędza je do biegu? Muszę – mówię Ab Iove principium 


ludzie-pytają-cze­mu-tyl­ko-o miłoś-to-nud­ne-oczy-uśmiechy-drżenia-ciał-i dusz-ogień-kłębki-myśli-rozwichrzonych-ni­hil-novi
gold fishyludziepytającze­mutyl­koo miłościtonud­neoczyuśmiechydrżeniaciałi duszogieńkłębkimyślirozwichrzonychni­hilnovipat­rzęciemnouśmie­chemko­loruczer­wo­negowinapytamczymmampisaćjaknie o ser­cubijącymktórewy­rywasięrytmiczniejed­nakzaw­szeinaczejjak nie o nimcoznamnienajlepiejjak nie o myślijegonajnatrętniejszejnapędzaje do biegumuszę– mówięabioveprincipium ludzie pytającze­mu tyl­kotyl­ko o miłościnud­ne –– oczyoczy uśmiechyuśmiechy drżeniadrżenia ciałciał i duszi dusz ogieńogień kłębkikłębki myślimyśli rozwichrzonychrozwichrzonych ni­hilni­hil novipat­rzę ciemnociemno uśmie­chemuśmie­chem ko­loruko­loru czer­wo­negoczer­wo­nego winawina pytamo czymczym mammam pisaćpisać jakjak nie o ser­cunie o ser­cu bijącymbijącym którektóre wy­rywawy­rywa sięsię rytmiczniejed­nak zaw­szezaw­sze inaczejinaczej oo czymczym jak nie o nimjak nie o nim coco znazna mniemnie najlepiejnajlepiej oo czymczym jak nie o myślijak nie o myśli jegojego najnatrętniejszejnajnatrętniejszej coco napędzanapędza je do biegumuszę – mówię– mówię abab ioveiove principium cze­mu tyl­ko o miłościnud­ne – oczy– oczy uśmiechyoczy uśmiechy drżeniauśmiechy drżenia ciałdrżenia ciał i duszciał i dusz ogieńi dusz ogień kłębkiogień kłębki myślikłębki myśli rozwichrzonychmyśli rozwichrzonych ni­hilrozwichrzonych ni­hil novipat­rzę ciemno uśmie­chemciemno uśmie­chem ko­loruuśmie­chem ko­loru czer­wo­negoko­loru czer­wo­nego winaczer­wo­nego wina pytamo czym mamczym mam pisaćmam pisać jakpisać jak nie o ser­cujak nie o ser­cu bijącymnie o ser­cu bijącym którebijącym które wy­rywaktóre wy­rywa sięwy­rywa się rytmicznierytmicznie a jed­naka jed­nak zaw­szejed­nak zaw­sze inaczejzaw­sze inaczej oinaczej o czymo czym jak nie o nimczym jak nie o nim cojak nie o nim co znaco zna mniezna mnie najlepiejmnie najlepiej onajlepiej o czymo czym jak nie o myśliczym jak nie o myśli jegojak nie o myśli jego najnatrętniejszejjego najnatrętniejszej conajnatrętniejszej co napędzaco napędza je do biegumuszę – mówię ab– mówię ab ioveab iove principium 

Nie mam nad czym płakać, bo wiem, że jes­teś blis­ko i o mnie myślisz. Opiszę Ci dzi­siej­szy księżyc. Jest sreb­rny i piękny jak zaw­sze, po­dob­nie jak Ty.Jaś wędrow­niczek Znów dziś spot­kał mnie On wie jak ukoić Jak odeg­nać myśli złe Jaś wędrowniczek Ba­wić dziś się chce On zna mnie najlepiej Wie co lu­bię, cze­go nie Jaś wędrowniczek Opo­wiada ciągle mi Jak ko­loro­wo z nim Mogę w życie iść Jaś wędrowniczek Już ucieka stąd Zos­ta­wiając w głowie tylko Myśl, że był to błąd...Uśmie­chała się nie tyl­ko us­ta­mi ale i ocza­mi. Jej oczy świeciły w no­cy jak dwa og­ni­ki rozświet­lając mrok. Jed­nak te­raz zam­knęła je na zaw­sze... tak nag­le... za­cisnęła swo­je po­wieki i odeszła...Jak ci mam po­wie­dzieć, czym jest śmierć, jeśli jeszcze nie wiem, czym jest życie? Pat­rzę w ogień i myślę ja­ki w To­bie płonąć może… Pat­rzę na Ciebie i pytam czy pożąda­nie ogar­nie Cię dziś? Czuję to w środku... jest tak jasno choć tak ciemno... spoglądam na us­ta... płoną czerwienią... do­tykam Cię... pier­wszy krok w drodze do ...Nikąd? w drodze do Raju? za­gubiona pora... czas się zatrzymał... ogień płonie... ja płonę ty płoniesz... gorąco tak .... Ciebie w sobie Siebie w Tobie Nas w oz­do­bie płomieni rozkoszy Mam Ru­dy włos otu­la mnie jak szal, szal pachnący ta­jem­nicą poznania. W ser­cu czu­je skwier­czący żal, Uciekła - ig­no­rując mo­je wzywania. Wzrok błękit­ny, intymny jak ko­lac­ja ze śniadaniem Jed­nak to zdjęcie, ob­raz zimny nie otu­li mnie przed spa­niem. Oko jed­nak mo­je ucieszy us­miech na twarzy wywoła Do snu jed­nak mi sie nie śpieszy Cze­ka tu na mnie jej pierś goła...