Ludzie używają słów tyl­ko po to, by uk­ryć swe myśli.


ludzie-używają-słów-tyl­ko-po to-by uk­ryć-swe-myśli
françois-marie arouet de voltaire (wolter)ludzieużywająsłówtyl­kopo toby uk­ryćswemyśliludzie używająużywają słówsłów tyl­kotyl­ko po toby uk­ryć sweswe myśliludzie używają słówużywają słów tyl­kosłów tyl­ko po toby uk­ryć swe myśliludzie używają słów tyl­koużywają słów tyl­ko po toludzie używają słów tyl­ko po to

W no­cy,gdy znów znik­niesz tak bez słów, pie­rzyną snów przyk­ryć chcę lęk swój..Wiele wier­szy na­pisałem Wiele pięknych słów wypowiedziałem Wiele pięknych życzeń Ci wysłałem Ale …  Naj­droższa Nie ma ta­kich słów na tym świecie Które mogłyby opi­sać mą wielką miłość do Ciebie Dziś pokładam swe ser­ce w Twe dłonie Bo tyl­ko pragnę ofiaro­wać je To­bie .................................................. Od­dałem ser­ce, a te­raz już nie wiem gdzie się podziało ...Atmosfera rzeki wywiera zdecydowanie ujemny wpływ na charakter człowieka. Oto przyczyna, dla której nawet flisacy są czasem niegrzeczni między sobą i używają takich słów, że na pewno potem, gdy ochłoną, sami nad tym ubolewają.przez tą miłość dusza ma zma­teriali­zowała się bez reszty fun­kcjo­nuję, stąpam po ziemi śmielej niż wte­dy, gdy nie chciałam zejść do ludzi, a musiałam mam ciało, czuję jak mnie dotykasz całujesz, żyję żyję Tobą wcześniej sobą tyl­ko żyłam tyl­ko duszą byłam, tyl­ko duszą fan­tasma­gorie, które przek­ra­dały się przez moją głowę nieprzerwanie uno­siły mnie nad ziemią nad chaosem nad ludźmi nos­talgiczną samotność wy­pełniłeś swym istnieniem mi­liony słów zagłuszają myśli te myśli, które usypiały i te które zabijały kochanie wieczorami kocham bardziej nie pa­miętam złego wybaczam na­wet to że ty kochanie kochasz tyl­ko siebie milczę tak będzie wygodniej dla ciebie a gdy­bym na­wet chciała jeszcze coś ci powiedzieć brak mi słów krzyczę ale tyl­ko w głąb moich płuc płaczę ale tyl­ko przez sen tęsknię ale tyl­ko nocą kiedy śpisz żeby ci mo­je myśli za bar­dzo nie przeszkadzały kochanie to nie ja, to śni ci się wyrzut sumienia przepraszam że kochałam to się więcej nie powtórzy Stojąc wśród tłumu Wy­ciągasz rękę Swe gorzkie łzy wy­cierasz w sukienkę Nie chcą Trzy­mają Cię Twe myśli biją się ze sobą Wbrew stereotypom Lęk trwa tyl­ko chwilę Gdy z męki i z bólu człowiek się wije Im­pulsem pro­wadzo­na I wielką wiarą Wy­biegasz z chustą Którą byłaś przepasaną Poświęcasz swe życie Za życia początek Jes­teś go­towa od­dać majątek Bo naj­ważniej­szą wartością Jest mała drobnostka Którą za innych Pot­ra­fisz oddać