Mój miły masz ta­kie wiel­kie czar­ne oczy jak strach I uśmiech jak księżyc pośrod­ku tej nocy - Spójrz! mówię - Gwiaz­dy drżą A ty się śmiejesz Mój miły jes­teśmy tak blisko od gwiazd dzieli nas tyl­ko cien­ki su­fit rozsądku kruchy jak szkło 


mój-miły-masz-­kie-wiel­kie-czar­ne-oczy-jak-strach-i-uśmiech-jak-księżyc-pośrod­ku-tej nocy-spójrz-mówię-gwiaz­dy-drżą-a-ty ę
gold fishymójmiłymaszta­kiewiel­kieczar­neoczyjakstrachuśmiechksiężycpośrod­kutej nocyspójrzmówięgwiaz­dydrżąty sięśmiejeszjes­teśmytakbliskoodgwiazddzielinastyl­kocien­kisu­fitrozsądkukruchyjak szkło mój miłymiły maszmasz ta­kieta­kie wiel­kiewiel­kie czar­neczar­ne oczyoczy jakjak strachstrach ii uśmiechuśmiech jakjak księżycksiężyc pośrod­kupośrod­ku tej nocytej nocyspójrzmówięgwiaz­dygwiaz­dy drżąty się śmiejeszśmiejesz mójmój miłymiły jes­teśmyjes­teśmy taktak bliskoblisko odod gwiazdgwiazd dzielidzieli nasnas tyl­kotyl­ko cien­kicien­ki su­fitsu­fit rozsądkurozsądku kruchykruchy jak szkło mój miły maszmiły masz ta­kiemasz ta­kie wiel­kieta­kie wiel­kie czar­newiel­kie czar­ne oczyczar­ne oczy jakoczy jak strachjak strach istrach i uśmiechi uśmiech jakuśmiech jak księżycjak księżyc pośrod­kuksiężyc pośrod­ku tej nocypośrod­ku tej nocygwiaz­dy drżądrżą a ty sięa ty się śmiejeszty się śmiejesz mójśmiejesz mój miłymój miły jes­teśmymiły jes­teśmy takjes­teśmy tak bliskotak blisko odblisko od gwiazdod gwiazd dzieligwiazd dzieli nasdzieli nas tyl­konas tyl­ko cien­kityl­ko cien­ki su­fitcien­ki su­fit rozsądkusu­fit rozsądku kruchyrozsądku kruchy jak szkło 

Spójrz...Ja­kie piękne niebo... Ile pięknych gwiazd! Spójrz...Ja­ki piękny kwiat... Ja­ki ciepły wiatr,i dwa nasze cienie! Spójrz...-czy nie widzisz nic?! Świat mój barw pozbawiłeś! Spójrz...Le­ci ptak... I już zniknął... Tak jak Ty z mo­jego życia! bar­dzo lu­bię śpiew słowika gdy przycza­ja się w jaśminach sreb­rne fra­zy drżą tak sub­telne są jak de­likat­na pajęczyna ciepło no­cy dźwięk przenika roz­chla­pując ser­ca bicie jak to brzmi on ja i ty mod­litwa o życie bar­dzo lu­bię śpiew słowika wios­ny głos wśród bzu posłuchajmy spójrz mi w oczy prze­cież jes­tem tu Ka­zimierz Winnicki (wszel­kie pra­wa zastrzeżone) Siądź obok... Przytomnie... Trwaj... Trwaj bym nie przepadł... I przytul... spójrz w oczy... Tak... Chcę te­go więcej... Bo Cały mój świat... jest Ciebie wart... Każdy mój dzień, Przy To­bie spędzić chcę... To uśmiech Twój... To oczy Twe... To us­ta Twe.. Na­dają życiu sens...-Spójrz mi w oczy. -Masz bar­dzo piękne oczy. -Ale pat­rz na nie inaczej. -Te­raz też są równie piękne jak wcześniej. -To tyl­ko powłoka, spójrz głębiej. -Nie ro­zumiem. -Wiem, mnie nikt nie ro­zumie. Gdy­byś się im przyj­rzał, tak jak cie o pro­siłam, to nie zro­zumienie również byś w nich zobaczył.We­roni­ka Kaw­lew­ska Stałam sa­ma wpat­rzo­na w mur wrażliwości. Mu­ry są niezniszczalne. Ten był inny. Kruchy jak piasek, Jak sól, Jak szkło. Bo we mnie ta cecha przeważa. Wrażli­wość, wrażliwość. Ta jakże wier­na WRAŻLIWOŚĆ Kłopot za kłopotem Łza za łzą Cier­pienie za cierpieniem. Ona wyg­ry­wa z wszystkimi, Niena­wiść od niej słab­sza, przy niej krucha jak szkło. Każdy wyścig wygrywa. Nie łat­wo się z nią zmierzyć. Jest tyl­ko je­den przeciwnik, Który może z nią zwyciężyć Sil­na miłość, Tyl­ko sil­na miłość Silna Tyl­ko ona..Mój Aniele w Twoich ramionach wszys­tko wy­dawało się łatwiejsze Mój Aniele w Twoich ramionach czułam się jak dziecko pamiętam jak śpiewałaś mi piosenki Mój Aniele Twój głos kojącą kołysanką a po moim policzku wol­no spływała łza tyl­ko Ty pot­ra­fiłaś ją otrzeć tyl­ko Ty pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je łzy Mój Aniele nau­czyłaś mnie śmiać się do łez pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je smutki a gdy się bałam.. Mój Aniele! w Twoich ramionach byłam bezpieczna pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je lęki każdą słabość wróć nie płacz Mój Aniele...