Mówią - na pochyłe drze­wo to i ko­za wejdzie. To pewne. Na to z nagą gałęzią niejed­na chętnie.


mówią- na pochyłe-drze­wo-to i ko­za-wejdzie-to-pewne-na-to z nagą-gałęzią-niejed­na-chętnie
prajaszczurmówią na pochyłedrze­woto i ko­zawejdzietopewnenato z nagągałęziąniejed­nachętnie na pochyłe drze­wodrze­wo to i ko­zato i ko­za wejdziena to z nagąto z nagą gałęziągałęzią niejed­naniejed­na chętnie na pochyłe drze­wo to i ko­zadrze­wo to i ko­za wejdziena to z nagą gałęziąto z nagą gałęzią niejed­nagałęzią niejed­na chętnie na pochyłe drze­wo to i ko­za wejdziena to z nagą gałęzią niejed­nato z nagą gałęzią niejed­na chętniena to z nagą gałęzią niejed­na chętnie

Bieda związu­je niejed­ne ręce, bo­gac­two rozkłada niejed­ne no­gi. Z cyk­lu po­wieści Gang jeb­niętych satanistów złapał nocą katolika... w ciem­ny las go hen wywieźli aż ze strachu się posikał... Ro­zeb­ra­li go do naga i do drze­wa przywiązali... w żyłę herę mu wpuścili, kru­cafuk­sem wyruchali... Wyrzu­cili przed kościołem z krzyżem tym wet­kniętym w dupę i na­pisem : '' ROZ­GRZESZO­NY!!! ... ... właśnie od­był swą po­kutę... ''.Ludzkość jest drze­wem, a ludzie są liśćmi. Drze­wo trwa i rośnie, cho­ciaż liście opadają.Bo ty i ja, Sil­je, jes­teśmy jak drze­wo roz­cięte na dwo­je. I jeżeli się go na powrót nie złoży, drze­wo umrze.Pat­rzą w twarz, uśmie­chają się, mówią; jak się masz? A za ple­cami ob­ga­dują; pat­rzcie na je­go ryj, jak on w ogóle może wyjść w do­mu, po­winien tam zostać Dla hi­pok­ry­ty ri­pos­ta, los in­nych po­zos­taw, bo Ciebie w życiu może spot­kać niejed­na chłosta.Nie słuchaj ludzi,którzy mówią,że świat jest czarny Bo jest i biały Gdy skończy się burza mówią,że szklan­ka się stłukła Bo była słaba Gdy trze­ba było moc­no ją trzymać mówią,że miłości nie ma Bo otar­li się o nieszczęśliwą Gdy obok praw­dzi­wa czekała mówią,ze ludzkość jest mądra Bo ra­tuje mi­liony zag­rożonych żyć Gdy za ro­giem człowiek mal­tre­tuje zwierzę Nie słuchaj,gdy mówią Ci jak masz żyć Nie przeżyją nicze­go za Ciebie