Mężczyz­na pat­rzy światu pros­to w twarz, jak­by świat ten zos­tał stworzo­ny ku je­go pot­rze­bom i uro­biony ku je­go upo­doba­niom. Ko­bieta zer­ka na świat z uko­sa, py­tająco, a na­wet po­dej­rzli­wie. Gdy­by no­sili te sa­me stro­je, możli­we że i spoj­rze­nie na świat mieli­by to samo.


mężczyz­na-pat­rzy-światu-pros­to-w twarz-jak­by-świat-ten-zos­ł-stworzo­ny-ku ­go-pot­rze­bom-i uro­biony-ku ­go-upo­doba­niom
w » virginia woolf » orlandomężczyz­napat­rzyświatupros­tow twarzjak­byświattenzos­tałstworzo­nyku je­gopot­rze­bomi uro­bionyupo­doba­niomko­bieta zer­kana światz uko­sapy­tającoa na­wetpo­dej­rzli­wiegdy­by no­silite sa­mestro­jemożli­weże i spoj­rze­niemieli­byto samomężczyz­na pat­rzypat­rzy światuświatu pros­topros­to w twarzjak­by światświat tenten zos­tałzos­tał stworzo­nystworzo­ny ku je­goku je­go pot­rze­bompot­rze­bom i uro­bionyi uro­biony ku je­goku je­go upo­doba­niomko­bieta zer­ka na światna świat z uko­saa na­wet po­dej­rzli­wiegdy­by no­sili te sa­mete sa­me stro­jemożli­we że i spoj­rze­nieże i spoj­rze­nie na światna świat mieli­bymieli­by to samomężczyz­na pat­rzy światupat­rzy światu pros­toświatu pros­to w twarzjak­by świat tenświat ten zos­tałten zos­tał stworzo­nyzos­tał stworzo­ny ku je­gostworzo­ny ku je­go pot­rze­bomku je­go pot­rze­bom i uro­bionypot­rze­bom i uro­biony ku je­goi uro­biony ku je­go upo­doba­niomko­bieta zer­ka na świat z uko­sagdy­by no­sili te sa­me stro­jemożli­we że i spoj­rze­nie na światże i spoj­rze­nie na świat mieli­byna świat mieli­by to samo

Pot­rze­ba mi smut­nych twarzy, wie­cznie złama­nych serc i łza­wych oczu. Pot­rze­ba mi ludzi, którzy kocha­li, kochają al­bo już nie pot­ra­fią. Pot­rze­ba mi tych, którzy po­ruszają we mnie to, dzięki cze­mu ten płas­ki świat wy­daje się trochę głębszy. Pot­rze­ba mi cier­pienia, bólu mi pot­rze­ba, miłości ta­kiej na­miętnej i Ciebie. Bo bez Ciebie to mnie nie ma.Człowiek po­wołany zos­tał na świat, a więc jest światu potrzebny.Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.Gdzie byłeś gdy szu­kałem drogi? Każdy mój krok, był w stronę głosu, Który słyszałem. Który mówił kochaj. Dziś po­zos­tał tyl­ko ból. Nadziei brak. Ut­ra­cona siła wiel­kiej wiary w świat. Świat miłością prze­pełniony. Świat wy­marzo­ny... Bez choroby. Niefi­zycznej. Szczęściem dotleniony.. ~Mar­cin Twardysko.Dla naj­ważniej­szych osób w naszym życiu nie pot­rze­buje­my być bo­hate­rami ra­tujący­mi świat. Wys­tar­czy im świado­mość, że będziemy przy nich, gdy będą te­go pot­rze­bować. Z cyk­lu po­wieści Nie mar­tw się tak bar­dzo prob­le­mami, ja­kimi żyje świat, ale po pros­tu od­po­wiadaj na pot­rze­by kon­kret­nych ludzi.