Mężczyz­na reali­zuje się pop­rzez działania, ko­bieta pop­rzez swo­jego mężczyznę, dzięki niemu. Z wy­sokości naszych ob­casów wpa­damy wprost w wąską szcze­linę te­go, co oz­nacza by­cie ko­bietą. Za­kochu­jesz się i sądzisz, że od­na­lazłaś samą siebie. Ale zbyt często szu­kasz siebie wewnątrz niego. Nap­rawdę jest tyl­ko jed­no miej­sce w którym możesz od­na­leźć siebie - serce.


mężczyz­na-reali­zuje ę-pop­rzez-działania-ko­bieta-pop­rzez-swo­jego-mężczyznę-dzięki-niemu-z wy­sokoś-naszych-ob­casów
deb calettimężczyz­nareali­zuje siępop­rzezdziałaniako­bietaswo­jegomężczyznędziękiniemuz wy­sokościnaszychob­casówwpa­damywprostw wąskąszcze­linęte­goco oz­naczaby­cieko­bietąza­kochu­jesz sięi sądziszże od­na­lazłaśsamąsiebieale zbytczęstoszu­kaszsiebiewewnątrzniegonap­rawdę jest tyl­kojed­nomiej­scew którym możeszod­na­leźć sercemężczyz­na reali­zuje sięreali­zuje się pop­rzezpop­rzez działaniako­bieta pop­rzezpop­rzez swo­jegoswo­jego mężczyznędzięki niemuz wy­sokości naszychnaszych ob­casówob­casów wpa­damywpa­damy wprostwprost w wąskąw wąską szcze­linęszcze­linę te­goco oz­nacza by­cieby­cie ko­bietąza­kochu­jesz się i sądziszże od­na­lazłaś samąsamą siebieale zbyt częstoczęsto szu­kaszszu­kasz siebiesiebie wewnątrzwewnątrz niegonap­rawdę jest tyl­ko jed­nojed­no miej­scemiej­sce w którym możeszw którym możesz od­na­leźćod­na­leźć siebiemężczyz­na reali­zuje się pop­rzezreali­zuje się pop­rzez działaniako­bieta pop­rzez swo­jegopop­rzez swo­jego mężczyznęz wy­sokości naszych ob­casównaszych ob­casów wpa­damyob­casów wpa­damy wprostwpa­damy wprost w wąskąwprost w wąską szcze­linęw wąską szcze­linę te­goco oz­nacza by­cie ko­bietąże od­na­lazłaś samą siebieale zbyt często szu­kaszczęsto szu­kasz siebieszu­kasz siebie wewnątrzsiebie wewnątrz niegonap­rawdę jest tyl­ko jed­no miej­scejed­no miej­sce w którym możeszmiej­sce w którym możesz od­na­leźćw którym możesz od­na­leźć siebie

Jeśli mogę po­wie­dzieć ko­muś 'kocham cię', muszę być w sta­nie po­wie­dzieć 'kocham wszys­tko w to­bie, kocham świat pop­rzez ciebie, kocham w to­bie również sa­mego siebie'.Kocham, gdy Two­je duże, błyszczące oczy Pochłaniają w Two­je serce Pop­rzez obej­mujące mnie de­likat­ne ręce Ka­wałek po kawałku zja­dam samą siebie Po­woli uby­wa mi ciała lecz duszy jak­by więcej Aby poz­nać siebie trze­ba cza­sem wyrzeczeń Ból przy­gotu­je mi  miej­sce w raju Niewidzial­na dla ludzi ślepych Pójdę da­lej przed siebie Wiem już kim jestem.Nie is­tnieje me­tafo­ra dla spo­sobu, w ja­ki Wiel­ki A'Tuin, żółw świata, po­rusza się pop­rzez ga­lak­tyczną noc. Kiedy ktoś ma dziesięć ty­sięcy mil długości, sko­rupę poz­naczoną kra­tera­mi me­teorów i przyprószoną lo­dem ko­met, nie może być rozsądnie porówna­ny do ni­kogo prócz siebie.Dob­rze jest mie­szkać w lęku i pop­rzez strach słyszeć swo­je zęby, dob­rze jest dop­ro­wadzić swo­je życie do zagłady i ra­no na powrót je zacząć.Chy­ba mo­je życie się obudziło. Chęć działania i siłę odnowiło. Od tak długiego cza­su na to czekałam. Wszel­kie uczu­cia z siebie wyssałam. Był ze mną tyl­ko gniew i smutek. Mogło to mieć zły końco­wy skutek. Ale żyję i jes­tem nap­rawdę szczęśliwa. Dla każde­go uśmie­chnięta i życzliwa. Cieszę się, że nie umarłam. Życia z siebie nie wydarłam. Muszę fun­kcjo­nować, muszę tu być. Bo prze­cież cza­sem.. war­to jest żyć.