Mały chłopak spóźnia się do szkoły. Nau­czy­ciel py­ta: „Dlacze­go się spóźniłeś?”. Ma­lec na to: „Mu­siałem zap­ro­wadzić jałówkę do bu­haja”. Nau­czy­ciel: „A nie mógł te­go zro­bić twój oj­ciec?”. „Pew­no, że mógł, ale nie tak dob­rze, jak byk”.


mały-chłopak-spóźnia ę-do szkoły-nau­czy­ciel py­-dlacze­go ę-spóźłeś-ma­lec na to-mu­siałem-zap­ro­wadzić-jałówkę
john steinbeckmałychłopakspóźnia siędo szkołynau­czy­ciel py­ta„dlacze­go sięspóźniłeś”ma­lec na to„mu­siałemzap­ro­wadzićjałówkędo bu­haja”nau­czy­ciel „a nie mógłte­gozro­bićtwójoj­ciec”„pew­no że mógłalenie takdob­rzejak byk”mały chłopakchłopak spóźnia sięspóźnia się do szkoły„mu­siałem zap­ro­wadzićzap­ro­wadzić jałówkęjałówkę do bu­haja”te­go zro­bićzro­bić twójale nie taknie tak dob­rzemały chłopak spóźnia sięchłopak spóźnia się do szkoły„mu­siałem zap­ro­wadzić jałówkęzap­ro­wadzić jałówkę do bu­haja”te­go zro­bić twójale nie tak dob­rze

nau­czy­ciel­ka py­ta ja­sia : - ja­siu, ja­ki zna­ny człowiek miał inic­jały w.l ? ja­siu na to : - włodzi­mierz lubański. nau­czy­ciel­ka : - źle. mu­sisz wie­dzieć, że to był włodzi­mierz le­nin ! na to ja­siu : - nie znam, to chy­ba ja­kiś rezerwowy jes­teś dla mnie jak córka, ma­ma, sios­tra, bab­cia, ciocia, nau­czy­ciel, pe­dagog, psycho­log, psychiat­ra, psycho­tera­peuta, chłopak i przy­jaciel w jednym Kiedyś na lek­cji his­to­rii, wpa­da mąż nau­czy­ciel­ki i mowi - jol­ka poz­wol na chwilę nau­cztciel­ka na to  -wra­cam za pięć minet doświad­cze­nie to nau­czy­ciel życia.Zes­tarzałam się już nies­te­ty, ale pew­na chwi­la wpadła mi w pamięć. Tuż przed ma­turą pod­szedł do mnie nau­czy­ciel- star­szy pan, niemal na emeryturze. -Dlacze­go ty zaw­sze się uśmie­chasz?- za­pytał mnie i stanął na­de mną. Spoj­rzałam się na niego z uśmie­chem i odpowiedziałam: -Życie jest zbyt krótkie, żeby wie­cznie płakać.Zaw­sze uważałem, że pier­wszym za­daniem szkoły jest uczyć, nie wycho­wywać, i spierałem się na ten te­mat z wielo­ma nau­czy­ciela­mi. Byłem zda­nia, że wycho­wuje się pop­rzez ucze­nie. Gdy­bym miał wy­bierać między dob­rym nau­czy­cielem a dob­rym wycho­wawcą, wyb­rałbym nauczyciela.