Mały, duszny pokój. Krzyżówka świateł i cieni. Rytm spo­koj­ne­go oddechu. Nie spie­szmy się Pew­ność słod­ka jak miód Za­lewa nam serca Jes­tem twoja Od­kry­waj mnie powoli Zachodzące słońce Wcis­ka się pod powieki Dzieli­my na pół Po­marańczę dnia 


mały-duszny-pokój-krzyżówka świateł-i cieni-rytm spo­koj­ne­go-oddechu-nie-spie­szmy-ę-pew­ność-słod­ka-jak miód-za­lewa-nam
gold fishymałydusznypokójkrzyżówka światełi cienirytm spo­koj­ne­gooddechuniespie­szmysiępew­nośćsłod­kajak miódza­lewanamsercajes­temtwojaod­kry­wajmniepowolizachodzącesłońcewcis­ka siępodpowiekidzieli­myna półpo­marańczędnia duszny pokójkrzyżówka świateł i cienirytm spo­koj­ne­go oddechunie spie­szmyspie­szmy sięsię pew­nośćpew­ność słod­kasłod­ka jak miódjak miód za­lewaza­lewa namnam sercaserca jes­temjes­tem twojatwoja od­kry­wajod­kry­waj mniemnie powolipowoli zachodzącezachodzące słońcesłońce wcis­ka sięwcis­ka się podpod powiekipowieki dzieli­mydzieli­my na półna pół po­marańczępo­marańczę dnia nie spie­szmy sięspie­szmy się pew­nośćsię pew­ność słod­kapew­ność słod­ka jak miódsłod­ka jak miód za­lewajak miód za­lewa namza­lewa nam sercanam serca jes­temserca jes­tem twojajes­tem twoja od­kry­wajtwoja od­kry­waj mnieod­kry­waj mnie powolimnie powoli zachodzącepowoli zachodzące słońcezachodzące słońce wcis­ka sięsłońce wcis­ka się podwcis­ka się pod powiekipod powieki dzieli­mypowieki dzieli­my na półdzieli­my na pół po­marańczęna pół po­marańczę dnia 

Jes­tem jak­by spokojniejsza. Spo­koj­na o niego, widziałam go. Czu­je je­go obec­ność wiem, że jest w pobliżu. Słysze je­go głos, czu­je je­go perfum. Lecz wiem, że nie mówi do mnie, nie przychodzi tu do mnie. Wiem, że nie jest już mój I już nig­dy nie będzie...- Jes­teś słod­ka jak miód - Prze­cież Ty nie lu­bisz miodu A po­tem żyli długo i bez siebie.Jas­ny księżyc nu­ci dziś, kołysankę na dob­re sny. Spo­koj­ny wiatr otu­la mnie, ra­miona drżą, ja cała drżę. Nie płacz miły, nie roń łez. Nie wal­cz już, pod­daj się. Je­den od­dech po­daruj mi, by ser­ce znów zaczęło bić. Po tym odejdź gdzie tyl­ko chcesz, wol­ność te­raz twoją jest. Nie dręcz więcej moich snów, te­raz księżyc zgaśnie już...Zaw­sze dałabym so­bie rękę uciąć, że nie wyt­rzy­masz be­ze mnie dłużej niż 24 godzi­ny. Do tej ręki dołożyłabym na­wet drugą i obie no­gi. Od nie­dzieli minęło 96 godzin. Gdy­by mo­ja pew­ność zmieniła się w rzeczy­wis­tość byłabym ka­leką. Życzę Ci miłego nietęsknienia za mną. Nie tęsknij za nas dwo­je, bo ja jes­tem jak drze­wo rosnące na pus­ty­ni obojętności. Zgad­nij, kto przy­wiózł tu ten cały piach...mgła przesłoniła kontury przeszłości sunąc powoli naszym śladem z każdym dniem jest bliżej spie­szmy się aby nas nie zagarnęła przed końcem podróży *** Dział: Zamyślenie *** Zbig­niew Małecki I nieważne jak źle jest...człowieku nie trać nadziei ! Nieważne jak bar­dzo zły jes­teś na in­nych lub na siebie - niech te ne­gatyw­ne emoc­je skłonią Cię do po­zytyw­ne­go działania ! Tyl­ko się nie pod­da­waj, człowieku..nie pod­da­waj się.. jeszcze nie dziś..