Maj jest naj­tra­giczniej­szym z miesięcy. Nig­dy się nie układa. Dob­rze, że czer­wiec nad­chodzi sze­roki­mi bu­ty. Oby wyt­rzy­mać tych kil­ka dni. Dzi­siaj chciałam spa­sować. Wiem jed­nak, że muszę wyg­rać ze sobą. Jeszcze dwa dni, a życie będzie go­towe. Jeszcze dwa dni, trze­ba wal­czyć do końca.


maj-jest naj­tra­giczniej­szym-z miesięcy-nig­dy ę-nie układa-dob­rze-że czer­wiec-nad­chodzi-sze­roki­mi-bu­ty-oby-wyt­rzy­ć
emilia szumiłomajjest naj­tra­giczniej­szymz miesięcynig­dy sięnie układadob­rzeże czer­wiecnad­chodzisze­roki­mibu­tyobywyt­rzy­maćtychkil­kadnidzi­siajchciałamspa­sowaćwiemjed­nakże muszęwyg­raćze sobąjeszczedwadniżyciebędziego­towetrze­bawal­czyćdo końcamaj jest naj­tra­giczniej­szymjest naj­tra­giczniej­szym z miesięcynig­dy się nie układaże czer­wiec nad­chodzinad­chodzi sze­roki­misze­roki­mi bu­tyoby wyt­rzy­maćwyt­rzy­mać tychtych kil­kakil­ka dnidzi­siaj chciałamchciałam spa­sowaćwiem jed­nakże muszę wyg­raćwyg­rać ze sobąjeszcze dwadwa dniżycie będziebędzie go­towejeszcze dwadwa dnitrze­ba wal­czyćwal­czyć do końcamaj jest naj­tra­giczniej­szym z miesięcyże czer­wiec nad­chodzi sze­roki­minad­chodzi sze­roki­mi bu­tyoby wyt­rzy­mać tychwyt­rzy­mać tych kil­katych kil­ka dnidzi­siaj chciałam spa­sowaćże muszę wyg­rać ze sobąjeszcze dwa dnia życie będzieżycie będzie go­towejeszcze dwa dnitrze­ba wal­czyć do końca

światło głod­ne słońca od wieków HAiKU Wiosen­ne tchnienie Wej­rze­nie pro­mien­nych dni Od­chodzi zima Głodem słonecznym Wiele dni no­cy budzi Nad­chodzi wiosna Nas­tro­je wiosny Olśniewają promiennie Noc głod­na słońca Światło od wieków Dni przy­wołane wiosną Słońce zna drogę ~~~~~~~~~~~~ Budzą się pąki Wy­poszczo­ne gałązki Czas na wiosnę słońc :)  - Wiesz spot­kałam dzi­siaj Boga. - I co Ci powiedział? - Po­wie­dział, że czas odejść, mój czas się skończył. Jed­nak sprze­ciwiłam mu się i po­wie­działam, że nie chcę, że muszę coś jeszcze tu zrobić. - Co takiego? - No jak to co. Muszę się jeszcze zakochać.Cza­sami w po­kerze jest tak, że na­wet z naj­lep­szy­mi kar­ta­mi na ręku nie wyg­rasz wiele, bo po­zos­ta­li spa­sują. Możesz jed­nak wyg­rać na­wet mając słabe kar­ty, jeśli dob­rze to ro­zeg­rasz. To sa­mo do­tyczy życia.Całe życie to wal­ka ze sobą, a nie z in­ny­mi. Nau­czyć się siebie, to jak wyg­rać ze wszystkimi.Duch wpraw­dzie ochoczy od­su­wa myśli, uni­ka roz­mo­wy, nie wspomina tych kil­ku mi­nut spędzo­nych blis­ko siebie może spędzo­nych najbliżej niż kiedy­kol­wiek będzie nam dane Jed­nak ciało słabe nocą nie wyt­rzy­muje, ule­ga po­kusie, tra­ci zmysły To grzech Tem­pe­ratu­ra wyższa, po­liczki pieką czuję Cię Twój zapach bliżej już być nie możesz i nic więcej nie trze­ba mi do szczęścia mi­mo to oczy ro­bią się wilgotne nie przyj­dziesz nig­dy bliżej niż do mo­jej głowy Nie widziała ce­lu. Biegła.Po pros­tu biegła. Wie­działa gdzie, do k o g o, ale nie wie­działa po co. Na­wet jeśli do­bieg­nie, jeśli po­kona wszys­tkie przeszko­dy, tra­fi w cho­re, błędne koło. Bo wa­riac­twem jest cier­pieć 351 dni, cie­szyć się 14 dni, które miną jak 2 dni.