Mam ta­ki prob­lem, że nie umiem pi­sać gdy mie­szka we mnie szczęście To dob­rze i nie Bo lubię Ale gdy nie ma dob­re­go, słowa płyną same Cza­sem zaata­kują mnie w tram­wa­ju nu­mer 7 Cza­sem gdy myję talerz Cza­sami gdy ob­ra­cam się bez ce­lu na środ­ku pokoju Dlacze­go nie jest tak teraz Bo jes­tem bo­gat­sza o zadowolenie Bo te­rapia przy­niosła skutek Zab­rała smutek I natchnienie 


mam-­ki-prob­lem-że nie umiem-pi­ć-gdy-mie­szka-we mnie-szczęście-to-dob­rze-i nie-bo-lubię-ale-gdy-nie  dob­re­go-słowa-płyną
matka.słówmamta­kiprob­lemże nie umiempi­saćgdymie­szkawe mnieszczęścietodob­rzei niebolubięalenie ma dob­re­gosłowapłynąsamecza­semzaata­kująmniew tram­wa­junu­mer7myjętalerzcza­samiob­ra­cam siębezce­luna środ­kupokojudlacze­gonie jest takterazjes­tembo­gat­szao zadowoleniete­rapiaprzy­niosłaskutekzab­rałasmuteknatchnienie mam ta­kita­ki prob­lemże nie umiem pi­saćpi­sać gdygdy mie­szkamie­szka we mniewe mnie szczęściedob­rze i niei nie bobo lubięlubię aleale gdygdy nie ma dob­re­gosłowa płynąpłyną samesame cza­semcza­sem zaata­kujązaata­kują mniemnie w tram­wa­juw tram­wa­ju nu­mernu­mer 77 cza­semcza­sem gdygdy myjęmyję talerztalerz cza­samicza­sami gdygdy ob­ra­cam sięob­ra­cam się bezbez ce­luce­lu na środ­kuna środ­ku pokojupokoju dlacze­godlacze­go nie jest taknie jest tak terazteraz bobo jes­temjes­tem bo­gat­szabo­gat­sza o zadowolenieo zadowolenie bobo te­rapiate­rapia przy­niosłaprzy­niosła skutekskutek zab­rałazab­rała smuteksmutek ii natchnienie mam ta­ki prob­lemże nie umiem pi­sać gdypi­sać gdy mie­szkagdy mie­szka we mniemie­szka we mnie szczęścieszczęście to dob­rzedob­rze i nie boi nie bo lubiębo lubię alelubię ale gdyale gdy nie ma dob­re­gosłowa płyną samepłyną same cza­semsame cza­sem zaata­kującza­sem zaata­kują mniezaata­kują mnie w tram­wa­jumnie w tram­wa­ju nu­merw tram­wa­ju nu­mer 7nu­mer 7 cza­sem7 cza­sem gdycza­sem gdy myjęgdy myję talerzmyję talerz cza­samitalerz cza­sami gdycza­sami gdy ob­ra­cam sięgdy ob­ra­cam się bezob­ra­cam się bez ce­lubez ce­lu na środ­kuce­lu na środ­ku pokojuna środ­ku pokoju dlacze­gopokoju dlacze­go nie jest takdlacze­go nie jest tak teraznie jest tak teraz boteraz bo jes­tembo jes­tem bo­gat­szajes­tem bo­gat­sza o zadowoleniebo­gat­sza o zadowolenie boo zadowolenie bo te­rapiabo te­rapia przy­niosłate­rapia przy­niosła skutekprzy­niosła skutek zab­rałaskutek zab­rała smutekzab­rała smutek ismutek i natchnienie 

Gdy cza­sem jest bar­dzo źle wątpię w to, że kochasz mnie ale, wiem, że to mo­ja psychi­ka mnie tnie to tak piękne, że wy­daje mi się, że śnię wiesz, jak bar­dzo wiel­bię Cię! cza­sem czuję apatię lecz jak spot­ka­my się wszys­tko będzie dob­rze i ja to wiem! bo tak sa­mo kocha­my się! Po­zos­tał je­den dzień mniej do przeżycia. Cza­sem myślę, że to dob­rze, cza­sem, że źle, ale naj­gorzej jest, gdy jest mi to całkiem obojętne.Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Dob­ro raz zło spotkało, Gdy zło na pus­ty­ni stało. Więc tak też powiada: Cza­sem, gdy wychodzę na spa­cer, przy­pinam do bo­ku szpadę. Ale gdy na­pada na mnie ban­dy­ta, cho­wam broń i wy­ciągam laskę. Las­ka wzbudza litość.Bo cza­sem tak by­wa, że wszys­tko powraca. Wy­ciągam nasze zdjęcie i głaszcze je­go włosy. Do­tykam ust. Widzę je­go uśmiech, widzę nas tak szczęśliwych. Obej­mu­je mnie, przy­tula, nie chce puścić z swych ramion. Ale gdy pat­rze w je­go oczy mnie już tam nie ma...