Mam dzi­siaj to co kiedyś wy­dawało się niereal­ne, nieosiągalne, Ale mi­mo to cze­goś mi brak, mo­je ser­ce drży nies­po­koj­nie, tęskniąc za czymś nieustannie... Za­wiodłam je, pod­dałam się za­sadom współczes­ne­go świata tłumiąc śpiew duszy, gasząc blask cieka­wości uk­ry­ty w moich oczach, za­pomi­nając o tym że są jeszcze in­ni ludzie niż ja..


mam-dzi­siaj-to co kiedyś-wy­dawało ę-niereal­ne-nieosiągalne-ale-mi­mo-to cze­goś-mi brak-mo­-ser­-drży-nies­po­koj­nie
darknessmamdzi­siajto co kiedyśwy­dawało sięniereal­nenieosiągalnealemi­moto cze­gośmi brakmo­jeser­cedrżynies­po­koj­nietęskniącza czymśnieustannieza­wiodłampod­dałam sięza­sadomwspółczes­ne­goświatatłumiącśpiewduszygaszącblaskcieka­wościuk­ry­tyw moichoczachza­pomi­nająco tymże są jeszczein­niludzieniżjamam dzi­siajdzi­siaj to co kiedyśto co kiedyś wy­dawało sięwy­dawało się niereal­neale mi­momi­mo to cze­gośto cze­goś mi brakmo­je ser­ceser­ce drżydrży nies­po­koj­nietęskniąc za czymśza czymś nieustannienieustannie za­wiodłamza­wiodłam jepod­dałam się za­sadomza­sadom współczes­ne­gowspółczes­ne­go świataświata tłumiąctłumiąc śpiewśpiew duszygasząc blaskblask cieka­wościcieka­wości uk­ry­tyuk­ry­ty w moichw moich oczachza­pomi­nając o tymo tym że są jeszczeże są jeszcze in­niin­ni ludzieludzie niżniż jamam dzi­siaj to co kiedyśdzi­siaj to co kiedyś wy­dawało sięto co kiedyś wy­dawało się niereal­neale mi­mo to cze­gośmi­mo to cze­goś mi brakmo­je ser­ce drżyser­ce drży nies­po­koj­nietęskniąc za czymś nieustannieza czymś nieustannie za­wiodłamnieustannie za­wiodłam jepod­dałam się za­sadom współczes­ne­goza­sadom współczes­ne­go światawspółczes­ne­go świata tłumiącświata tłumiąc śpiewtłumiąc śpiew duszygasząc blask cieka­wościblask cieka­wości uk­ry­tycieka­wości uk­ry­ty w moichuk­ry­ty w moich oczachza­pomi­nając o tym że są jeszczeo tym że są jeszcze in­niże są jeszcze in­ni ludziein­ni ludzie niżludzie niż ja

W no­cy, kiedy kwit­nie szaleństwo me­lo­dia nies­po­koj­nej duszy mo­je ciało pow­ra­ca na ziemię nig­dy nie zbliżymy się do siebie ale tu­taj istniejemy do­tar­lis­my do końca ból odrodzenia obiet­ni­ca wiążąca nas jak­byśmy by­li pochłonięci przez ziemię mar­twy świat dzi­siaj już się nie poddam po­ku­sie snu długo przed tym mo­je oczy były zamknięte a dziś za­nurzam się w kałuży namietności...  cza­sem coś we mnie pęka jak­by chciało sa­mo oddychać roz­winąć płat­ki jak skrzydła pójść bo­so w śla­dy la­ta po łąkach coś drży jeszcze w środku i tli się a jednak boi się chłodu ale gdzieś tam pod nie pier­wszym już śniegiem ser­ce jeszcze całe mam w pąkach Ludzie uważają się za Bo­ga, jed­nocześnie za­pomi­nając o tym że jest on wy­soko nad nami.Nig­dy nie zro­zumiesz sen­su wy­powiada­nych słów, gdy ot­wierasz tyl­ko uszy, za­pomi­nając o ser­cu i duszy...Kiedyś liczyłem swo­je oddechy... Bałem się czy usłyszę kolejny... Dzi­siaj jest po­dob­nie ale inaczej... Często nie chcę usłyszeć następnego. To były dni gdy miałem doła... Większe­go niż stodoła.Miałem ją za ladacznicę Dzi­siaj sprzątam jej piwnicę Wszys­tko się zmieniło Dzi­siaj le­piej jest niż było -Ivo Vuco-