Mam na biur­ku pod­kowę, choć nie wierzę w przesądy. Sądzę bo­wiem, że czy ja wierzę, czy nie, ona i tak przy­nosi mi szczęście.


mam-na biur­ku-pod­kowę-choć-nie wierzę-w przesądy-sądzę bo­wiem-że czy-ja wierzę-czy-nie-ona-i tak-przy­nosi-mi szczęście
niels bohrmamna biur­kupod­kowęchoćnie wierzęw przesądysądzę bo­wiemże czyja wierzęczynieonai takprzy­nosimi szczęściemam na biur­kuna biur­ku pod­kowęchoć nie wierzęnie wierzę w przesądyże czy ja wierzęczy nieona i taki tak przy­nosiprzy­nosi mi szczęściemam na biur­ku pod­kowęchoć nie wierzę w przesądyona i tak przy­nosii tak przy­nosi mi szczęścieona i tak przy­nosi mi szczęście

Py­tałaś, czy wierzę w dob­ro. Wierzę, a więc wierzę również w ciebie.Ile już dni zna­my się nawzajem? Ile już ra­zy cie­szyłam się rajem? Ile już chwil spędziłam czekając? Czy wyt­rzy­mam dłużej udając...? Wierzę, wciąż wierzę, nadzieją się duszę, Tym bzdur­nym prag­nieniem umysł swój kuszę. Czy kiedyś za­kończy to os­ta­teczna zmiana? Czy będę mar­twa czy będę kochana...? Sen­su w tym nie ma i nig­dy nie znajdziesz, Dla ta­kiej błahos­tki zimną odnajdziesz, Po­wiesz: Wierzę w Boga, ale czy wierzę Bogu?Wierzę w czy­nienie dob­ra. Wierzę w uczci­wość. Po­za tym wal­czę ze swoimi pot­wo­rami, jak każdy. Tak sa­mo się boję. Może trochę bar­dziej niż mo­je otocze­nie boję się nu­dy i ba­nal­ności. W ja­kiś sposób doświad­czam ich codzien­nie, więc jes­tem też codzien­nie zmuszo­ny do te­go, żeby w ba­nal­nym od­kryć niebanalne.I te­raz nie wiem czy było mi zim­no, czy emoc­je tak działały na mnie pod­czas roz­mo­wy z Tobą.