Mar­twię się o NIEGO, codzien­nie myślę o NIM. Gdy GO nie widzę zas­ta­nawiam się czy nic się nie stało... A ON .... pew­nie na­wet o tym nie wiem. Nie do­myśla się nicze­go, żyje włas­nym życiem. A może.... ...może ON też o mnie myśli i mar­twi się??? 


mar­twię ę-o niego-codzien­nie-myślę-o nim-gdy go nie widzę-zas­­nawiam ę-czy-nic ę-nie stało-a-on -pew­nie na­wet
stokrotka123mar­twię sięo niegocodzien­niemyślęo nimgdy go nie widzęzas­ta­nawiam sięczynic sięnie stałoon pew­nie na­weto tymnie wiemnie do­myśla sięnicze­gożyjewłas­nymżyciemmożemożeon teżo mniemyślii mar­twisię mar­twię się o niegocodzien­nie myślęmyślę o nimgdy go nie widzę zas­ta­nawiam sięzas­ta­nawiam się czyczy nic sięnic się nie stałopew­nie na­wet o tymo tym nie wiemnie do­myśla się nicze­gożyje włas­nymwłas­nym życiemmoże on teżon też o mnieo mnie myślimyśli i mar­twicodzien­nie myślę o nimgdy go nie widzę zas­ta­nawiam się czyzas­ta­nawiam się czy nic sięczy nic się nie stałonie stało a on pew­nie na­wet o tym nie wiemżyje włas­nym życiemmoże on też o mnieon też o mnie myślio mnie myśli i mar­twi

Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Ni­by mil­cze­nie jest złotem, ja się zas­ta­nawiam, czy nie sreb­rem. Czy nie le­piej jest dzielić się swoimi myśla­mi , na­wet jeżeli nie każdy jest w sta­nie je odeb­rać pra­widłowo? Wielu mędrców wciąż mil­czy, być może dla­tego są pos­trze­gani ja­ko głup­cy, bo nikt nie zna ich myśli? Nie mar­twię się o siebie. Opa­dam na twardą, zimną podłogę Ko­lana pieką otarte Od wielu godzin w głowie pustka Wiele myśli skłębionych Mar­twię się o ciebie. Każde­go dnia zajęty Chcąc za­pom­nieć, zapominasz Nie wiesz, cze­go chcesz Ale dużo bierzesz. Chciałabym zasnąć wcześnie Nie myśląc o tym jak będzie - W śnie zgu­bić się w lesie I nie wie­dzieć, co życie przyniesie. Zmar­twiona tyl­ko o samą siebie To marzenie. Nie wiem, po co ty mi tu­taj -  Idź i nie wracaj.Jeśli byłam dla ciebie kimś ważnym, nie mar­twię się - nasze dro­gi powtórnie się skrzyżują. Jeśli ci na mnie nie za­leżało, nie mar­twię się – poz­wo­liłam so­bie nie tra­cić na ciebie czasu.Zas­ta­nawiając się nad sen­sem życia po­win­niśmy się sku­pić na in­tensyw­nym myśle­niu. Co w większości przy­pad­kach ro­bimy. Lecz czy na pew­no pot­rzeb­ny jest do te­go chaos?- Chaos myśli? Czy jet dla nas sa­mych bez­pie­czny? Czy zwykłe złudze­nie może oka­zać się real­nym spoj­rze­niem na świat? -Otaczają mnie w koło zna­jomi bar­dzo blis­cy... Ale od pew­ne­go cza­su zas­ta­nawiam się ilu przyj­dzie na mój pog­rzeb a ilu na nim zapłacze... Może zos­tanę sa­ma po śmier­ci, może mój grób jak niektórych zos­ta­nie