Me­tafo­ra jest chy­ba naj­bar­dziej pro­duk­tywną ze wszys­tkich umiejętności człowieka. Jej sku­teczność gra­niczy z cu­dem. Wy­daje się narzędziem tworze­nia, które Bóg zos­ta­wił przez za­pom­nienie w umyśle jed­ne­go ze swoich stworzeń, kiedy je czynił.


me­tafo­ra-jest chy­ba-naj­bar­dziej-pro­duk­tywną-ze wszys­tkich-umiejętnoś-człowieka-jej sku­teczność-gra­niczy-z cu­dem
jose ortega y gassetme­tafo­rajest chy­banaj­bar­dziejpro­duk­tywnąze wszys­tkichumiejętnościczłowiekajej sku­tecznośćgra­niczyz cu­demwy­daje sięnarzędziemtworze­niaktórebógzos­ta­wiłprzezza­pom­nieniew umyślejed­ne­goze swoichstworzeńkiedyje czyniłme­tafo­ra jest chy­bajest chy­ba naj­bar­dziejnaj­bar­dziej pro­duk­tywnąpro­duk­tywną ze wszys­tkichze wszys­tkich umiejętnościumiejętności człowiekajej sku­teczność gra­niczygra­niczy z cu­demwy­daje się narzędziemnarzędziem tworze­niaktóre bógbóg zos­ta­wiłzos­ta­wił przezprzez za­pom­nienieza­pom­nienie w umyślew umyśle jed­ne­gojed­ne­go ze swoichze swoich stworzeńkiedy je czyniłme­tafo­ra jest chy­ba naj­bar­dziejjest chy­ba naj­bar­dziej pro­duk­tywnąnaj­bar­dziej pro­duk­tywną ze wszys­tkichpro­duk­tywną ze wszys­tkich umiejętnościze wszys­tkich umiejętności człowiekajej sku­teczność gra­niczy z cu­demwy­daje się narzędziem tworze­niaktóre bóg zos­ta­wiłbóg zos­ta­wił przezzos­ta­wił przez za­pom­nienieprzez za­pom­nienie w umyśleza­pom­nienie w umyśle jed­ne­gow umyśle jed­ne­go ze swoichjed­ne­go ze swoich stworzeń

Zagłębienie się w za­gad­nienie bu­dowy świata jest jed­nym z naj­większych i naj­szlachet­niej­szych spośród wszys­tkich zajęć.Naj­bar­dziej śmie­szne prag­nienie to prag­nienie po­doba­nia się wszystkim.Dla mnie po­lityczny prze­kaz za­bija mu­zykę. Sztu­ka jest po to, żeby za­pom­nieć o po­lity­ce, o tych wszys­tkich gównach. Na pew­no nie będę ba­wiła się w po­litykę. A już naj­bar­dziej mnie wkurza wpiep­rza­nie Bo­ga i re­ligii do sztu­ki. Mu­zyka po­win­na być da­leka od ta­kich rzeczy. No­sow­skiej ktoś zarzu­cił, że wyp­ru­wa fla­ki przed pub­licznością. I bar­dzo dob­rze, to jej włas­ne fla­ki, przy­naj­mniej ma o nich pojęcie.Mieli bar­dzo pros­ty plan: być ra­zem do końca życia. Plan, co do które­go wszys­cy z ich kręgu zgodzi­liby się, że jest jak naj­bar­dziej real­ny. By­li naj­lep­szy­mi przy­jaciółmi, kochan­ka­mi i brat­ni­mi dusza­mi i wszys­cy uważali, że by­cie ra­zem jest ich przez­nacze­niem. Ale tak się złożyło, że pew­ne­go dnia przez­nacze­nie zmieniło zdanie.Po­wiet­rze jest pełne szczegółów, na­wet cisza jest dźwiękiem: im bar­dziej zwra­ca się na nią uwagę, tym bar­dziej wy­daje się skom­pli­kowa­na, złożona z wib­racji, które do­tykają się i znoszą wzajemnie.Miłość jest naj­bar­dziej dźwięczną ze wszys­tkich harmonii.