Między na­mi cisza. Między naszy­mi złączo­nymi us­ta­mi cisza. W żyłach płynie wy­sokop­ro­cen­to­wa krew. Wszys­tkie niepot­rzeb­ne pytania przyk­ry­wam cieniem rzęs. Bez zbędnej czułości. Bez tra­cenia czasu. Ra­tuje­my nasze zbłąka­ne ciała. Gu­bimy nasze zbłąka­ne dusze. Ran­kiem żeg­na­my się uśmie­chem i trze­ma lek­ki­mi słowami. Skończyła się noc.


między-na­mi-cisza-między-naszy­mi-złączo­nymi-us­­mi-cisza-w-żyłach-płynie-wy­sokop­ro­cen­to­wa-krew-wszys­tkie
gold fishymiędzyna­miciszanaszy­mizłączo­nymius­ta­miżyłachpłyniewy­sokop­ro­cen­to­wakrewwszys­tkieniepot­rzeb­nepytaniaprzyk­ry­wamcieniemrzęsbezzbędnejczułościtra­ceniaczasura­tuje­mynaszezbłąka­neciałagu­bimyduszeran­kiemżeg­na­mysięuśmie­chemi trze­malek­ki­misłowamiskończyła sięnocmiędzy na­mina­mi ciszamiędzy naszy­minaszy­mi złączo­nymizłączo­nymi us­ta­mius­ta­mi ciszaw żyłachżyłach płyniepłynie wy­sokop­ro­cen­to­wawy­sokop­ro­cen­to­wa krewwszys­tkie niepot­rzeb­neniepot­rzeb­ne pytaniapytania przyk­ry­wamprzyk­ry­wam cieniemcieniem rzęsbez zbędnejzbędnej czułościbez tra­ceniatra­cenia czasura­tuje­my naszenasze zbłąka­nezbłąka­ne ciałagu­bimy naszenasze zbłąka­nezbłąka­ne duszeran­kiem żeg­na­myżeg­na­my sięsię uśmie­chemuśmie­chem i trze­mai trze­ma lek­ki­milek­ki­mi słowamiskończyła się nocmiędzy na­mi ciszamiędzy naszy­mi złączo­nyminaszy­mi złączo­nymi us­ta­mizłączo­nymi us­ta­mi ciszaw żyłach płynieżyłach płynie wy­sokop­ro­cen­to­wapłynie wy­sokop­ro­cen­to­wa krewwszys­tkie niepot­rzeb­ne pytanianiepot­rzeb­ne pytania przyk­ry­wampytania przyk­ry­wam cieniemprzyk­ry­wam cieniem rzęsbez zbędnej czułościbez tra­cenia czasura­tuje­my nasze zbłąka­nenasze zbłąka­ne ciałagu­bimy nasze zbłąka­nenasze zbłąka­ne duszeran­kiem żeg­na­my siężeg­na­my się uśmie­chemsię uśmie­chem i trze­mauśmie­chem i trze­ma lek­ki­mii trze­ma lek­ki­mi słowami

Niebo domknięte, ciszą snów się ot­wiera, sól z rzęs - noc zwiewa. -Vergil
niebo-domknięte-ciszą-snów ę-ot­wiera-sól-z rzęs- noc-zwiewa