Miłość jest jak tęcza, jak bar­wy łączy ser­ca, jak błękit, a ty czer­wień, ta miłość jest już we mnie tak żyć będziemy sa­mi po­między ko­lora­mi a czer­wień na błęki­cie od­mieni daw­ne życie jes­teśmy w końcu sa­mi swoimi marzeniami.


miłość-jest jak tęcza-jak bar­wy-łączy-ser­ca-jak błękit-a ty czer­wień- miłość-jest już-we mnie-tak-żyć-będziemy-­mi
amorekmiłośćjest jak tęczajak bar­wyłączyser­cajak błękita ty czer­wieńta miłośćjest jużwe mnietakżyćbędziemysa­mipo­międzyko­lora­mia czer­wieńna błęki­cieod­mienidaw­neżyciejes­teśmyw końcuswoimimarzeniamimiłość jest jak tęczajak bar­wy łączyłączy ser­cata miłość jest jużjest już we mniewe mnie taktak żyćżyć będziemybędziemy sa­misa­mi po­międzypo­między ko­lora­miko­lora­mi a czer­wieńa czer­wień na błęki­ciena błęki­cie od­mieniod­mieni daw­nedaw­ne życieżycie jes­teśmyjes­teśmy w końcuw końcu sa­misa­mi swoimiswoimi marzeniamijak bar­wy łączy ser­cata miłość jest już we mniejest już we mnie takwe mnie tak żyćtak żyć będziemyżyć będziemy sa­mibędziemy sa­mi po­międzysa­mi po­między ko­lora­mipo­między ko­lora­mi a czer­wieńko­lora­mi a czer­wień na błęki­ciea czer­wień na błęki­cie od­mienina błęki­cie od­mieni daw­neod­mieni daw­ne życiedaw­ne życie jes­teśmyżycie jes­teśmy w końcujes­teśmy w końcu sa­miw końcu sa­mi swoimisa­mi swoimi marzeniami

Czer­wo­ne ma­ki, czer­wo­na krew, czer­wo­ne róże i czer­wo­ne samochody. Ale miłość? Miłość jest czar­na, jak two­je źrenice, nocą szu­kające moich. Jest też żółta jak słońce, bo rozświet­la nasze wnętrze, Jest zielo­na, jak Two­je oczy, i niebies­ka jak moje. Cza­sem jest szara, ale to wciąż miłość. Mówi­li mi że miłość jest czerwona. Mówi­li też, że boli. Mówi­li, że nie przetrwa Mówi­li, że ta­kie cza­sy, ta­cy ludzie, ta­ki brak miłość, aż do czerwoności Mówi­li - ale ja wiem, że kłamali...Błękit tar­ni­ny, Róż róży czer­wień głogu -  Mo­je Beskidy.Żółty dziób kosa Czer­wień jagód kaliny Ser­ce jest wiosną Zra­niona miłość jest jak no­wotwór... Po­mału poz­ba­wia nas sił aż w końcu jes­teśmy bar­dzo słabi by na­dal walczyć.Zna­jomy za­pytał mnie czy może choruję na nadciśnienie... - Nie, a dlacze­go py­tasz? - spytałem... - No bo jes­teś strasznie czer­wo­ny na twarzy... Mu­siałem po­wie­dzieć mu prawdę... - Widzisz, Waldku... Ja kocham psy... a kocham je tak bardzo, że aż sam jes­tem czer­wo­ny jak psi chuj...Sa­ma przyszłaś tu gdzie przyjść musiałaś Prag­nienie to na­dal jest w Tobie tak silne choć ciche... Tu na­miętność zaczy­na żyć bo dwa ciała widziałaś w marzeniach bezbronna... go­towa na wszystko przy­byłaś tu  by być Zaczęła szyb­ciej krążyc krew Jak czer­wień soczys­tych ust Tu pa­mięć znaj­du­je kres Tu nie pot­rze­ba słów rze­ko zapomnienia. To tyl­ko gra Przy­byłam tu, by z Tobą być by z Tobą grać...