Miłość mo­ja dla niej, spotęgo­wała do te­go stop­nia, że sta­wała się niena­wiścią, roz­koszo­wała się wi­dokiem te­go bólu codziennego.


miłość-mo­ja-dla-niej-spotęgo­wała-do te­go-stop­nia-że sta­wała ę-niena­wiśą-roz­koszo­wała ę-wi­dokiem-te­go-bólu
aleksander dumasmiłośćmo­jadlaniejspotęgo­wałado te­gostop­niaże sta­wała sięniena­wiściąroz­koszo­wała sięwi­dokiemte­gobólucodziennegomiłość mo­jamo­ja dladla niejspotęgo­wała do te­godo te­go stop­niaże sta­wała się niena­wiściąroz­koszo­wała się wi­dokiemwi­dokiem te­gote­go bólubólu codziennegomiłość mo­ja dlamo­ja dla niejspotęgo­wała do te­go stop­niaroz­koszo­wała się wi­dokiem te­gowi­dokiem te­go bólute­go bólu codziennegomiłość mo­ja dla niejroz­koszo­wała się wi­dokiem te­go bóluwi­dokiem te­go bólu codziennegoroz­koszo­wała się wi­dokiem te­go bólu codziennego

Sie­działa w wiel­kim do­mu, na ka­napie ze skóry, w ciszy która z dnia na dzień sta­wała się jej przyjaciółką. On na­zywał to ideal­nym światem dla niej. Ona więzieniem. -opuszczona
sie­działa-w wiel­kim-do­mu-na ka­napie-ze skóry-w ciszy-która-z dnia-na dzień-sta­wała ę-jej-przyjaciółką-on-na­zywał
Kiedy dziew­czy­na ma piętnaście lat, niena­widzi mężczyzn i wszys­tkich chętnie by wy­mor­do­wała. A w dwa la­ta później roz­gląda się, czy któryś przy­pad­kiem nie ocalał. -Tadeusz Gicgier
kiedy-dziew­czy­na- piętnaście-lat-niena­widzi-mężczyzn-i wszys­tkich-chętnie-by wy­mor­do­wała-a w dwa-­-później-roz­gląda-ę