Miłość pot­ra­fi być jak nies­pełniona apo­kalip­sa - kiedy nad­chodzi Ta po­ra, już myślisz, że me­teoryt tra­fi w Ziemię, a on nag­le po pros­tu ją omi­ja. Może to i dob­rze? W końcu os­ta­tecznie nie doj­dzie do katastrofy...


miłość-pot­ra­fi-być-jak nies­pełniona-apo­kalip­- kiedy-nad­chodzi-ta po­ra-już-myślisz-że me­teoryt-tra­fi-w ziemię
devinmiłośćpot­ra­fibyćjak nies­pełnionaapo­kalip­sa kiedynad­chodzita po­rajużmyśliszże me­teoryttra­fiw ziemięa on nag­lepo pros­tują omi­jamoże to i dob­rzew końcuos­ta­tecznienie doj­dziedo katastrofymiłość pot­ra­fipot­ra­fi byćbyć jak nies­pełnionajak nies­pełniona apo­kalip­sa kiedy nad­chodzinad­chodzi ta po­rajuż myśliszże me­teoryt tra­fitra­fi w ziemięa on nag­le po pros­tupo pros­tu ją omi­jaw końcu os­ta­tecznieos­ta­tecznie nie doj­dzienie doj­dzie do katastrofymiłość pot­ra­fi byćpot­ra­fi być jak nies­pełnionabyć jak nies­pełniona apo­kalip­sa kiedy nad­chodzi ta po­raże me­teoryt tra­fi w ziemięa on nag­le po pros­tu ją omi­jaw końcu os­ta­tecznie nie doj­dzieos­ta­tecznie nie doj­dzie do katastrofy

Może myślisz, Że zaw­sze jest tak, jak myślisz... Po­myśl nad tym, Bo to wprost nie do pomyślenia... Żebyś zaw­sze myślał, Że myślisz dobrze! Dob­rze nad tym pomyśl... Dobrze? To dob­rze zrobi Two­jemu myśleniu.- Kochałam Cię jak ni­kogo w życiu, nap­rawdę. Skłamałabym mówiąc, że cieszę się Twoim szczęściem. Na­wet nie pot­ra­fię myśleć, że jes­teś te­raz z inną. Jed­nak wiem, że podjąłeś dob­ry wybór od­chodząc ode mnie. Nies­te­ty nie pot­ra­fiłam Cię kochać, tak jak te­go pot­rze­bowałeś. Może za bar­dzo się bałam, a może do te­go nie dorosłam. ... choć może być prawdziwe.- Myślisz, że zmarłych ob­chodzi, kiedy ktoś przyj­dzie na ich grób? - To święto jest pot­rzeb­ne żywym - zauważyła Ni­ka. - Żeby wie­dzieli, że jak odejdą, ktoś będzie o nich pamiętał.Myślisz - już niżej spaść nie możesz, Prze­cież nie może być już gorzej. Z nadzieją sta­wiasz na tą je­dyną kartę Lecz życie szyb­ko spro­wadza Cię na ziemię, Po­kazując, jak bar­dzo się myliłeś... Nig­dy nie jest tak, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Nigdy. ...A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.Cze­kam na miłość, która przyj­dzie znikąd i nag­le roz­grze­je mo­je zmarznięte ser­ce. Której nie będę ocze­kiwała, po pros­tu na nią wpadnę. Cze­kam na pew­ne­go rodza­ju ma­gię, na zwykłe spoj­rze­nie w oczy i nies­podziewa­ne rozpłynięcie się. Na coś, co mnie dot­knie i wy­budzi ze snu emoc­jo­nal­ne­go. Uczu­cie, które­go nig­dy nie zap­la­nuję, które zas­koczy mnie samą. Czy to oz­nacza, że już zaw­sze będę samotna?...