Miłość Rodzi się tak delikatnie Uno­si co­raz wyżej op­la­ta nasze ciała i dusze nie ściska ale i nie puszcza czu­je ją co­raz szybciej mocniej pragnę jej tęskno mi bez niej Czy uciekła? Pat­rzę przed siebie boję się, że już jej nie poczuję nie dot­knę swoją duszą nie skosztuje Czy naprawdę?? Wraca! zja­wia się tu z powrotem odeszła tyl­ko na chwilę abym mogła jej doznać ale moc­niej i silniej abym nig­dy o niej nie zapomniała Czuję, że dzięki niej od­radzam się na nowo...


miłość-rodzi ę-tak-delikatnie-uno­-co­raz-wyżej-op­­-nasze-ciała-i dusze-nie-ściska-ale-i nie puszcza-czu­-ją-co­raz-szybciej
psycholożkamiłośćrodzi siętakdelikatnieuno­sico­razwyżejop­la­tanaszeciałai duszenieściskaalei nie puszczaczu­jeszybciejmocniejpragnęjejtęsknomi bezniejczyuciekłapat­rzęprzedsiebiebojęsięże jużpoczujędot­knęswojądusząskosztujenaprawdęwracazja­wia siętu z powrotemodeszłatyl­kona chwilęabymmogładoznaćmoc­nieji silniejnig­dyo niejnie zapomniałaczujęże dziękiod­radzam sięna nowomiłość rodzi sięrodzi się taktak delikatniedelikatnie uno­siuno­si co­razco­raz wyżejwyżej op­la­taop­la­ta naszenasze ciałaciała i duszei dusze nienie ściskaściska aleale i nie puszczai nie puszcza czu­jeczu­je jąją co­razco­raz szybciejszybciej mocniejmocniej pragnępragnę jejjej tęsknotęskno mi bezmi bez niejniej czyczy uciekłapat­rzę przedprzed siebiesiebie bojęboję sięże już jejjej nienie poczujępoczuję nienie dot­knędot­knę swojąswoją dusząduszą nienie skosztujeskosztuje czyczy naprawdęzja­wia się tu z powrotemtu z powrotem odeszłaodeszła tyl­kotyl­ko na chwilęna chwilę abymabym mogłamogła jejjej doznaćdoznać aleale moc­niejmoc­niej i silnieji silniej abymabym nig­dynig­dy o niejo niej nie zapomniałanie zapomniała czujęże dzięki niejniej od­radzam sięod­radzam się na nowomiłość rodzi się takrodzi się tak delikatnietak delikatnie uno­sidelikatnie uno­si co­razuno­si co­raz wyżejco­raz wyżej op­la­tawyżej op­la­ta naszeop­la­ta nasze ciałanasze ciała i duszeciała i dusze niei dusze nie ściskanie ściska aleściska ale i nie puszczaale i nie puszcza czu­jei nie puszcza czu­je jączu­je ją co­razją co­raz szybciejco­raz szybciej mocniejszybciej mocniej pragnęmocniej pragnę jejpragnę jej tęsknojej tęskno mi beztęskno mi bez niejmi bez niej czyniej czy uciekłapat­rzę przed siebieprzed siebie bojęsiebie boję sięże już jej niejej nie poczujęnie poczuję niepoczuję nie dot­knęnie dot­knę swojądot­knę swoją dusząswoją duszą nieduszą nie skosztujenie skosztuje czyskosztuje czy naprawdęzja­wia się tu z powrotem odeszłatu z powrotem odeszła tyl­koodeszła tyl­ko na chwilętyl­ko na chwilę abymna chwilę abym mogłaabym mogła jejmogła jej doznaćjej doznać aledoznać ale moc­niejale moc­niej i silniejmoc­niej i silniej abymi silniej abym nig­dyabym nig­dy o niejnig­dy o niej nie zapomniałao niej nie zapomniała czujęże dzięki niej od­radzam sięniej od­radzam się na nowo

Bo­je się po­kochać bo jeśli za moc­no po kocham i za szyb­ko zaufam będę skrzyw­dzo­na tak nap­rawdę nie wiem czym jest miłość nig­dy jeszcze jej nie spot­kał am ale w głębi duszy pragnę kochać i być kochaną ale ten strach jest sil­niej­szy blo­kuje mnie nie poz­wa­la ni­komu zaufać lecz ja wie­rze że kiedyś uda mi się pokochać.Żadnego mężczyzny tak sobie kobieta nie ceni jak tego, który kocha się w niej bez wzajemności. Kobieta może ścierpieć stratę kochanka, ale jej miłość własna nie pogodziłaby się nigdy z utratą mężczyzny wiernego, oddanego, zakochanego w niej bez wzajemności.Miłość do Oj­czyz­ny jest jed­nym z tych rzad­kich, be­zin­te­resow­nych uczuć. Oj­czyznę kocha się w podzięce, kocha się za to, że na jej ob­szarze wyk­rzycza­lo się pier­wsze słowo, że ziemia użyczyła skraw­ka siebie na nasze sto­py. To, że oj­czyz­na jest nasza, wy­nika tyl­ko z jej łas­ki. I to nie my nią włada­my, ale ona na­mi, bo bez niej nie mieli­byśmy na­wet imienia.Nie wiem co jej po­wie­działem. Ja­koś mi się udało. Pew­nie dużo mówiłem. Mówiłem pew­nie o wspiera­niu, o wie­rze i nadziei. Tak, dużo było ga­dania- tak myśle. ...ale spro­wadzało się to do te­go, że tam byłam. Z nią i dla niej. Tyl­ko z nią, i tyl­ko dla niej! Pier­wsza w mo­jej głowie myśl po prze­budze­niu to Ona. W ser­cu mym te­raz śpi słodko i śni o mnie w kołdrę moc­no wtulona. W końcu ją spot­kałem, jest cu­dow­na, piękna i bys­tra... dziew­czy­na dla mnie wymarzona. Tak bar­dzo się w niej zakochałem, że na myśl o niej for­mu­je mi się zes­taw tych trzech słów piękny : Mo­ja przyszła żona. * Dla Joasi * Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.