Miłość, sen i śmierć przychodzą po­mału, schwyć mnie za włosy i moc­no pocałuj.


miłość-sen-i śmierć-przychodzą-po­łu-schwyć-mnie-za włosy-i moc­no-pocałuj
algernon charles swinburnemiłośćseni śmierćprzychodząpo­małuschwyćmnieza włosyi moc­nopocałujsen i śmierći śmierć przychodząprzychodzą po­małuschwyć mniemnie za włosyza włosy i moc­noi moc­no pocałujsen i śmierć przychodząi śmierć przychodzą po­małuschwyć mnie za włosymnie za włosy i moc­noza włosy i moc­no pocałujsen i śmierć przychodzą po­małuschwyć mnie za włosy i moc­nomnie za włosy i moc­no pocałujschwyć mnie za włosy i moc­no pocałuj

Za ok­na­mi świt W oczach sen­ny kit Dzień już wstaje Mnie nie staje Ot i przeszła noc Obok leży ona Nocą zawiedziona Obiecałem raje Jed­nak mi nie staje Już ko­lejną noc Wstyd mnie szarpie Rwą mnie harpie Wiek przeminął Or­gan zwinął Zab­rał z sobą moc Tak się zdarza Czas lekarza Ko­lej rzeczy Viag­ra leczy Jeszcze noc­na wróci moc Działanie jest dla mnie pasją, sen­sem życia. Muszę ro­bić, rzeczy bar­dzo ważne, przek­raczające mnie, mo­je życie. Bez ta­kiego działania za­nudziłbym się na śmierć.Epilog Miłość jest rozkoszną całodzienną wycieczką. Gdy kres jej nadchodzi, pocałuj partnera i żegnaj.Znów sta­je w progu ser­ce sta­je, dech zapiera Wiat­rem się staję Co pieści Cię co każdy spacer Wpla­tam się w Two­je włosy Ak­sa­mitną suk­nie w kwiaty Czu­je Twój od­dech na ramieniu Który wzma­ga się z każdą chwilą A ja zmieniając wciąż postacie Skra­dam po­mału powietrze Po kawałeczku I tonę.. W ak­sa­micie ciała Twego..