Miłość wyszep­tała mi Two­je imię, potem schro­niła się w Twoim cichut­kim oddechu.. * * * te­raz żyje w uścis­ku naszych dłoni..


miłość-wyszep­ła-mi two­-imię-potem-schro­ła ę-w twoim-cichut­kim-oddechu- -te­raz-żyje-w-uścis­ku-naszych-dłoni
~~lottamiłośćwyszep­tałami two­jeimiępotemschro­niła sięw twoimcichut­kimoddechu te­razżyjeuścis­kunaszychdłonimiłość wyszep­taławyszep­tała mi two­jemi two­je imiępotem schro­niła sięschro­niła się w twoimw twoim cichut­kimcichut­kim oddechu* * te­razte­raz żyjeżyje ww uścis­kuuścis­ku naszychnaszych dłonimiłość wyszep­tała mi two­jewyszep­tała mi two­je imiępotem schro­niła się w twoimschro­niła się w twoim cichut­kimw twoim cichut­kim oddechu* * * te­raz* * te­raz żyjete­raz żyje wżyje w uścis­kuw uścis­ku naszychuścis­ku naszych dłonimiłość wyszep­tała mi two­je imiępotem schro­niła się w twoim cichut­kimschro­niła się w twoim cichut­kim oddechu* * * te­raz żyje* * te­raz żyje wte­raz żyje w uścis­kużyje w uścis­ku naszychw uścis­ku naszych dłonipotem schro­niła się w twoim cichut­kim oddechu* * * te­raz żyje w* * te­raz żyje w uścis­kute­raz żyje w uścis­ku naszychżyje w uścis­ku naszych dłoni

nie zapomnij oddechu naszych ciał do­tyku naszych oczu spot­kań naszych dłoni uderzeń naszych serc smaku naszych ust zapachu naszych nocy śladów naszej miłości gdy budziłaś mo­je pragnienia i wte­dy cze­kałem ... na cud Zacza­ruj mnie jeszcze raz. Zam­knij w dłoni i na­daj imię, kto­rym zbudzisz następne­go dnia i spra­wisz że dzień ten nie minie. I otul mgłą ra­mion, poz­bieraj łzy. Zer­wij kaj­da­ny wspomnień. Zmęczo­nym no­gom zab­rakło sił by pójść - Ty mnie uwolnij. Zos­tawmy tam­te po­ran­ki i dni, gdy nas nap­rawdę nie było. Po­tem wyszep­taj do ucha mi, że te­raz to już na pew­no miłość...Spoj­rze­nie ... żar uwiel­bienia płomieniem og­rza­ny .... sple­ciony tęsknotą za do­tykiem ciała.. bez­bron­ny , płonący ... Prag­nieniem skąpa­ny drżących ra­mion Myśl sza­lona - Niech spłonę... w słod­kich us­tach kuszących Za­nurzo­ny Na­syco­ny ... Tobą wy­pełniony W objęciach melodii Tańcu uścis­ku ... Do­tyku ciepłej dłoni , między uda­mi ... I tyl­ko za­pach wa­nilii w oddechu.... Pachniesz mig­dałami ..  Czymże jest Miłość? Ulot­nym westchnieniem warg krwiście czerwonych po po­całun­kach Kochan­ka zmysłowych... Do­tykiem Je­go palców, gdy le­niwie błądzi po moim bez­wstyd­nie na­gim ciele... Uważnym jest spojrzeniem... Spot­ka­niem naszych dłoni i ty­mi rysami co zos­ta­wiam na Je­go grzbiecie- żywy­mi śla­dami naszej po­ran­nej rozkoszy w miękkiej pościeli... A bra­tem jej Szczęście, mo­je no­si Two­je imię Uśmie­cham się do Ciebie wyszep­tałam two­je imię ty­siące razy w samotności w myślach w nadziei że które­goś dnia przyjdziesz Zyje się raz! Ale jeśli żyje się dobrze to ten jeden raz wystarczy!!