Miałam myśl przed zacho­dem słońca, ale w grun­cie rzeczy chodziło o to, że wys­tar­czy abyś poz­wo­lił mi być sobą, by zos­tać moim przyjacielem.


miałam-myśl-przed-zacho­dem-słońca-ale-w grun­cie-rzeczy-chodziło-o to-że wys­tar­czy-abyś-poz­wo­lił-mi być-sobą-by zos­ć-moim
charlotkamiałammyślprzedzacho­demsłońcaalew grun­cierzeczychodziłoo toże wys­tar­czyabyśpoz­wo­liłmi byćsobąby zos­taćmoimprzyjacielemmiałam myślmyśl przedprzed zacho­demzacho­dem słońcaale w grun­ciew grun­cie rzeczyrzeczy chodziłochodziło o toże wys­tar­czy abyśabyś poz­wo­liłpoz­wo­lił mi byćmi być sobąby zos­tać moimmoim przyjacielemmiałam myśl przedmyśl przed zacho­demprzed zacho­dem słońcaale w grun­cie rzeczyw grun­cie rzeczy chodziłorzeczy chodziło o toże wys­tar­czy abyś poz­wo­liłabyś poz­wo­lił mi byćpoz­wo­lił mi być sobąby zos­tać moim przyjacielemmiałam myśl przed zacho­demmyśl przed zacho­dem słońcaale w grun­cie rzeczy chodziłow grun­cie rzeczy chodziło o toże wys­tar­czy abyś poz­wo­lił mi byćabyś poz­wo­lił mi być sobąmiałam myśl przed zacho­dem słońcaale w grun­cie rzeczy chodziło o toże wys­tar­czy abyś poz­wo­lił mi być sobą

Chodź - chcę Cię znów porwać. Od­lećmy w tańcu na grzbiecie smo­ka, by ze wscho­dem słońca do do­mu wracać Chcę być Tv wyłączyła - chwyć mnie za dłoń i pędząc we dwo­je przed siebie spon­ta­nicznie za­pom­nieć się i uciec stąd, by ze wscho­dem słońca do do­mu Cię odprowadzać i gu­bić przy tym ze trzy ra­zy drogę, bo chcę jeszcze chwilę zos­tać - nie py­tam się już, czy mogę Dlacze­go by być pośmiewis­kiem wys­tar­czy być sobą, a by cię sza­nowa­no, trze­ba być sobą do śmierci? By na­dal po­zos­tać zacho­dem wczo­raj­sze­go dnia i wscho­dem jut­rzej­sze­go poranka Aby być ory­ginal­nym nie pot­rze­ba wca­le w życiu ro­bić zbyt wiele: wys­tar­czy tyl­ko aby wszys­cy otaczający cię ludzie by­li całko­wicie do ciebie niepo­dob­ni i abyś ty był całko­wicie po­dob­ny tyl­ko do nikogo.By zacho­wać po­siadaną te­jem­nicę, nie wys­tar­czy sa­mo milczenie.Być ni­kim to w grun­cie rzeczy przywilej.