mnie nie wypada ba­wić się w tańcu twoimi włosami pieścić je gładzić między dłoni palcami i wzro­kiem uwodzić mnie nie wypada na­miętnym po­całun­kiem obudzić cię z rana gdy nocą roz­kosznie plątałeś nasze ciała miłości warkoczem a czyż mnie wypada z ust twoich spijać prag­nień spełnienie bez znieczulenia chcę od­dać swe kochanie tak jaw­nie na ko­lanach i bez­wstyd­nie ale czy to wy­pada być słodką Aurorą dla ciebie 


mnie-nie wypada-ba­wić ę-w ńcu-twoimi-włosami-pieść- gładzić-między-dłoni-palcami-i-wzro­kiem-uwodzić-mnie-nie wypada-na­miętnym
aloyamnienie wypadaba­wić sięw tańcutwoimiwłosamipieścićje gładzićmiędzydłonipalcamiwzro­kiemuwodzićna­miętnympo­całun­kiemobudzićcięz ranagdynocąroz­kosznieplątałeśnaszeciałamiłościwarkoczemczyżwypadausttwoichspijaćprag­nieńspełnieniebezznieczuleniachcęod­daćswekochanietakjaw­niena ko­lanachi bez­wstyd­niealeczyto wy­padabyćsłodkąaurorądlaciebie mnie nie wypadanie wypada ba­wić sięba­wić się w tańcuw tańcu twoimitwoimi włosamiwłosami pieścićpieścić je gładzićje gładzić międzymiędzy dłonidłoni palcamipalcami ii wzro­kiemwzro­kiem uwodzićuwodzić mniemnie nie wypadanie wypada na­miętnymna­miętnym po­całun­kiempo­całun­kiem obudzićobudzić cięcię z ranaz rana gdygdy nocąnocą roz­kosznieroz­kosznie plątałeśplątałeś naszenasze ciałaciała miłościmiłości warkoczemczyż mniemnie wypadawypada zz ustust twoichtwoich spijaćspijać prag­nieńprag­nień spełnieniespełnienie bezbez znieczuleniaznieczulenia chcęchcę od­daćod­dać sweswe kochaniekochanie taktak jaw­niejaw­nie na ko­lanachna ko­lanach i bez­wstyd­niei bez­wstyd­nie aleale czyczy to wy­padato wy­pada byćbyć słodkąsłodką aurorąaurorą dladla ciebie mnie nie wypada ba­wić sięnie wypada ba­wić się w tańcuba­wić się w tańcu twoimiw tańcu twoimi włosamitwoimi włosami pieścićwłosami pieścić je gładzićpieścić je gładzić międzyje gładzić między dłonimiędzy dłoni palcamidłoni palcami ipalcami i wzro­kiemi wzro­kiem uwodzićwzro­kiem uwodzić mnieuwodzić mnie nie wypadamnie nie wypada na­miętnymnie wypada na­miętnym po­całun­kiemna­miętnym po­całun­kiem obudzićpo­całun­kiem obudzić cięobudzić cię z ranacię z rana gdyz rana gdy nocągdy nocą roz­kosznienocą roz­kosznie plątałeśroz­kosznie plątałeś naszeplątałeś nasze ciałanasze ciała miłościciała miłości warkoczemwarkoczem a czyża czyż mnieczyż mnie wypadamnie wypada zwypada z ustz ust twoichust twoich spijaćtwoich spijać prag­nieńspijać prag­nień spełnienieprag­nień spełnienie bezspełnienie bez znieczuleniabez znieczulenia chcęznieczulenia chcę od­daćchcę od­dać sweod­dać swe kochanieswe kochanie takkochanie tak jaw­nietak jaw­nie na ko­lanachjaw­nie na ko­lanach i bez­wstyd­niena ko­lanach i bez­wstyd­nie alei bez­wstyd­nie ale czyale czy to wy­padaczy to wy­pada byćto wy­pada być słodkąbyć słodką aurorąsłodką aurorą dlaaurorą dla ciebie 

przy­tul mnie szczelnie tak ciasno że żad­na blis­kość tej nie pokona nie chcę samotnie z roz­paczy umierać nie chcę być smut­kiem szalona przy­tul mnie szczelnie twarz uj­mij w swe dłonie gdy zim­ny wiatr tar­ga włosami nie pozwól mu tańczyć i zająć to miejsce po­między naszy­mi ciałami Kochaj mnie miłością gorącą Jak ocean sze­roką, bez kresu. Po­całun­kiem mnie prze­nieś daleko Gdzieś na wys­py szczęścia i uśmiechu. Ciszą ukołysz mnie do snu. Z gwieździs­tym niebem zaśpiewaj mi kołysankę. Nocą księżycową bądź przy mnie, Bo ciebie tyl­ko pragnę... In­spi­rowa­ne wier­szem K.I.Gałczyńskiego pt. ,,Wys­py szczęśliweZiaren­ka­mi pias­ku prze­puszczam Cię między bezwład­ny­mi palcami. Złoty­mi dro­bin­ka­mi twarz znaną ma­luję i... Wiatr roz­rzu­ca je po pus­tej plaży... Te­raz Cię już nie znajdę ta­kiego samego wśród mi­lionów jed­na­kich ziarenek. Znów Cię widzę... W Twych oczach ig­rają cu­dow­ne ogniki. Pat­rzysz na mnie. Lecz nie jest to zwykłe spojrzenie... Pragniesz. Mnie. Chłoniesz wzro­kiem me ko­biece kształty... Roz­kochu­jesz się od no­wa w mych ru­mianych policzkach, w mym wstyd­li­wym spojrzeniu... Bar­dzo dob­rze wiesz, że za­raz i ono wy­buchnie falą pożąda­nia i prowokacji... Tak dob­rze mnie znasz, cały czas poz­nając od nowa... Zmysłowa rum­ba wie­dzie nas do celu. Blis­kość ciał i po­mie­sza­nie zmysłów. Tyl­ko Ciebie kocham. Ta­kiego pożądam.Skrzy­pią to­ry Żar­li­wie Wznoszą to­ny Jak dzwo­ny w dniu pog­rze­bu Jadę do nie­cze­kające­go domu Do nie będące­go tam Ciebie Zacze­kam we śnie Aż mnie zbudzisz po­całun­kiem Praw­dzi­wych Twoich ust Uwiel­biam twe spoj­rze­nie w myślach roz­bierasz mnie twój za­pach na mej skórze zmysłowo kręci mnie za­tańczę dziś dla Ciebie biod­ra­mi skuszę Cię do­tykiem mnie rozpalasz całujesz te­go chcę wiem jak na Ciebie działam prag­niesz Tyl­ko mnie mój od­dech Cię dogania niebez­pie­cznie blis­ko jest opętał całe ciało spla­tamy w jed­no się De­dyko­wany :)* 22.03.2016 Malusia_035