Mo­je przed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­na mo­ja de­wiza, moją sprawą jest spra­wa lu­du, moim prze­wod­ni­kiem oj­czys­ty sztandar.


mo­-przed­ęwzięcie-jest szlachet­ne-i jas­na-mo­ja-de­wiza-moją-sprawą-jest spra­wa-lu­-moim-prze­wod­­kiem-oj­czys­ty-sztandar
juan perónmo­jeprzed­sięwzięciejest szlachet­nei jas­namo­jade­wizamojąsprawąjest spra­walu­dumoimprze­wod­ni­kiemoj­czys­tysztandarmo­je przed­sięwzięcieprzed­sięwzięcie jest szlachet­nejest szlachet­ne i jas­nai jas­na mo­jamo­ja de­wizamoją sprawąsprawą jest spra­wajest spra­wa lu­dumoim prze­wod­ni­kiemprze­wod­ni­kiem oj­czys­tyoj­czys­ty sztandarmo­je przed­sięwzięcie jest szlachet­neprzed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­najest szlachet­ne i jas­na mo­jai jas­na mo­ja de­wizamoją sprawą jest spra­wasprawą jest spra­wa lu­dumoim prze­wod­ni­kiem oj­czys­typrze­wod­ni­kiem oj­czys­ty sztandarmo­je przed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­naprzed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­na mo­jajest szlachet­ne i jas­na mo­ja de­wizamoją sprawą jest spra­wa lu­dumoim prze­wod­ni­kiem oj­czys­ty sztandarmo­je przed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­na mo­japrzed­sięwzięcie jest szlachet­ne i jas­na mo­ja de­wiza

Do­radców jest wielu. Jed­na pa­ni twier­dziła, że ma­my w do­mu żyły wod­ne. Ktoś in­ny mówi, że przed każdym sko­kiem po­winienem zro­bić przysiad.- Nie chodź tam i nie wtrącaj się. To nie two­ja sprawa. - Wszys­tko co widzę i słyszę, jest też moją sprawą.Mi­ty re­ligij­ne ze względów za­sad­niczych nie mają dla mnie znacze­nia, choćby dla­tego, że mi­ty różnych re­ligii przeczą so­bie wza­jem­nie. Jest prze­cież czys­tym przy­pad­kiem, że urodziłem się tu­taj, w Euro­pie, a nie w Az­ji, a od te­go prze­cież nie po­win­no za­leżeć, co jest prawdą, a więc i to, w co mam wie­rzyć. Mogę prze­cież wie­rzyć tyl­ko w to, co jest prawdziwe.Rodzisz się z płaczem, od­chodzisz zos­ta­wiając in­nych w płaczu. Rodzisz się ku ra­dości blis­kich, umierasz ku ra­dości wro­gom. Będąc dziec­kiem szcze­rość do bólu jest Twoją cechą prze­wod­nią, będąc doj­rzałym kłamiesz jak najęty. Będąc dziec­kiem jest się w cen­trum uwa­gi, będąc star­szym często pot­rze­bujesz uwa­gi innych.`Pragnę abyś był moją od­skocznią od codzien­ności, le­kiem na całe zło por­tem w którym ukoję zszar­ga­ne nerwy, moją osłoną przed wszys­tkim co złe, po pros­tu żebyś zaw­sze był przy mnie.Ogar­niony je­sien­nym mro­kiem, od­liczam dni kiedy znów będziesz przy mnie...Ok­ry­wam się wspom­nieniem tych chwil, które prze­minęły...Bo tyś moją muzą, dla której war­to żyć...I na­dejdą nasze wspólne po­ran­ki, prze­pel­nione blas­kiem i ra­dością...Lecz te­raz?...Te­raz smut­no mi