Mo­ja dusza cała płonie Mo­je ser­ce żarem bije Mo­je ciało rozpalone To dla Ciebie się tak wije… Gdzie więc Jes­teś ? Gdzie ut­knąłeś ? W ja­kim kor­ku tak się cze­ka ? Czy nie czu­jesz co ja czuję ? Ja­ka dro­ga Twa da­leka ? The­bes­tka­siaa 01.12.2015 


mo­ja-dusza-cała-płonie-mo­-ser­-żarem-bije-mo­-ciało-rozpalone-to-dla-ciebie ę-tak-wije-gdzie-więc-jes­teś-gdzie-ut­knąłeś-w
thebestkasiaamo­jaduszacałapłoniemo­jeser­ceżarembijeciałorozpalonetodlaciebie siętakwije…gdziewięcjes­teśut­knąłeśja­kimkor­kutak sięcze­kaczynie czu­jeszco ja czujęja­kadro­gatwada­lekathe­bes­tka­siaa01122015 mo­ja duszadusza całacała płoniepłonie mo­jemo­je ser­ceser­ce żaremżarem bijebije mo­jemo­je ciałociało rozpalonedla ciebie sięciebie się taktak wije…wije… gdziegdzie więcwięc jes­teśjes­teśgdziegdzie ut­knąłeśut­knąłeśw ja­kimja­kim kor­kukor­ku tak siętak się cze­kacze­kaczyczy nie czu­jesznie czu­jesz co ja czujęco ja czujęja­kaja­ka dro­gadro­ga twatwa da­lekada­lekathe­bes­tka­siaamo­ja dusza caładusza cała płoniecała płonie mo­jepłonie mo­je ser­cemo­je ser­ce żaremser­ce żarem bijeżarem bije mo­jebije mo­je ciałomo­je ciało rozpalonerozpalone to dladla ciebie się takciebie się tak wije…tak wije… gdziewije… gdzie więcgdzie więc jes­teświęc jes­teśgdzie ut­knąłeśgdzie ut­knąłeśw ja­kimw ja­kim kor­kuja­kim kor­ku tak siękor­ku tak się cze­katak się cze­kaczy nie czu­jeszczy nie czu­jesz co ja czujęnie czu­jesz co ja czujęja­ka dro­gaja­ka dro­ga twadro­ga twa da­lekatwa da­leka

Gdzie jes­teś, gdy jes­tem smut­na? Co ro­bisz, gdy płaczę, bo tęsknię? Cze­kam, aż na­piszesz tak niez­nośnie długo. Chcę Ciebie przy mnie. Chcę siebie we­sołej. Gdzie jes­teś, gdy Cię potrzebuję? Żyje­my dla siebie ale nie z sobą. Każde bieg­nie osob­no, swoją własną drogą. Dwa ser­ca, tak moc­no bijące dla siebie. Gdzie jes­teś? Cze­kam prze­cież na Ciebie.Py­tasz cze­go chcę od Ciebie? Myślałam że jes­teś na ty­le in­te­ligen­tny by się do­myślić, nie wzięłam pop­rawki na to że jes­teś fa­cetem... Wam wszys­tko trze­ba po­wie­dzieć wprost więc mówię nie tak to miało wyglądać, jeśli dla Ciebie jest ok to dziw­na spra­wa, dla mnie miłość sza­cunek i kocha­nie wygląda inaczej....Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie..- Skąd masz te blizny? - Walczyłam. - Z kim? - Ze sobą. .............................. Kiedy masz ja­kikol­wiek prob­lem sięgasz po żyletkę. Spróbu­jesz raz - nie ma już dla Ciebie ra­tun­ku. Wte­dy two­je życie się kom­pli­kuje, na­biera zmian. Jes­teś go­towy żyć w ciągłym kłamstwie? Jes­teś go­towy oszu­kiwać najbliższych? Pat­rzeć na siebie z obrzydzeniem? Płakać co wieczór? Po­paść w autoag­resję, a na­wet w depresję? Jeżeli tak to dro­ga wolna...Wszys­cy są na tak, a życie po­ka­zu­je, na wspak...   The­bes­tka­siaa 22.02.2016