Mo­ral­ność i przyzwoitość trzy­mają nas jeszcze na smyczach. Każde ma włas­ne dro­gi, każde ma in­ne życie. Co będzie, gdy się zerwiemy, z tych pęt, w zaw­rotnym pędzie? Szu­kać Ciebie nie muszę, Ty mnie od­naj­dziesz wszędzie...


mo­ral­ność-i przyzwoitość-trzy­mają-nas-jeszcze-na smyczach-każde- włas­ne-dro­gi-każde- in­ne-życie-co-będzie-gdy ę-zerwiemy
karin2225mo­ral­nośći przyzwoitośćtrzy­mająnasjeszczena smyczachkażdema włas­nedro­gikażdema in­neżyciecobędziegdy sięzerwiemytychpętw zaw­rotnympędzieszu­kaćciebienie muszętymnieod­naj­dzieszwszędziemo­ral­ność i przyzwoitośći przyzwoitość trzy­majątrzy­mają nasnas jeszczejeszcze na smyczachkażde ma włas­nema włas­ne dro­gikażde ma in­nema in­ne życieco będziegdy się zerwiemyz tychtych pętw zaw­rotnym pędzieszu­kać ciebieciebie nie muszęty mniemnie od­naj­dzieszod­naj­dziesz wszędziemo­ral­ność i przyzwoitość trzy­mająi przyzwoitość trzy­mają nastrzy­mają nas jeszczenas jeszcze na smyczachkażde ma włas­ne dro­gikażde ma in­ne życiez tych pętszu­kać ciebie nie muszęty mnie od­naj­dzieszmnie od­naj­dziesz wszędzie

Każdy z nas szu­ka dro­gi, którą chce podążać i być po pros­tu szczęśli­wym. Tak nap­rawdę życie to la­birynt. Szu­kamy szlaków i właści­wego wyjścia, ale tak nap­rawdę wca­le go nie ma. Bo każde z nich pro­wadzi do śmierci...Czyżby to miłość zapukała / do mego nieczułego, skutego lodem serca? / Jeszcze nigdy nie czułam tego co teraz / Gdy patrzę na ciebie / Boję się, bo nie wiem co będzie / Moje życie nagle się odmienia / Wiem, że muszę żyć / Dla ciebie.Mo­ral­ność hołubić będzie słab­szych, a sil­ni ją po­depcą. Mo­ral­ność prześla­dować będzie ni­jakich – ni słabych, ni silnych.Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko.W twoich oczach widzę to dziec­ko, które od ra­zu pokochałeś i słyszę w duszy każde słowo, które wypowiadałeś, kiedy ja, nie pot­ra­fiłam Ci odpowiedzieć. Te­raz jes­tem już duża i chcę Ci powiedzieć. Ta­to, to Ty trzy­masz mnie przy życiu. Nie ważne jak da­leko będę, ono zaw­sze bi­je dla Ciebie.Nikt w pus­tce pełni nie od­naj­dzie, gdy szu­kać sen­su będzie na dnie nicości.