Mo­wa ziemi jest po­dob­na do mo­wy miłości - ziemia także prze­mawia w ciszy. Stąd za­pew­ne bie­rze się to przy­mie­rze między za­kocha­nymi i umierający­mi a ziemią. Płynie ono z pok­re­wieństwa ciszy.


mo­wa-ziemi-jest po­dob­na-do mo­wy-miłoś- ziemia-także-prze­mawia-w ciszy-stąd za­pew­ne-bie­rze ę-to przy­mie­rze-między
józef stanisław tischnermo­waziemijest po­dob­nado mo­wymiłości ziemiatakżeprze­mawiaw ciszystąd za­pew­nebie­rze sięto przy­mie­rzemiędzyza­kocha­nymii umierający­mia ziemiąpłynie onoz pok­re­wieństwaciszymo­wa ziemiziemi jest po­dob­najest po­dob­na do mo­wydo mo­wy miłości ziemia takżetakże prze­mawiaprze­mawia w ciszystąd za­pew­ne bie­rze siębie­rze się to przy­mie­rzeto przy­mie­rze międzymiędzy za­kocha­nymiza­kocha­nymi i umierający­mii umierający­mi a ziemiąpłynie ono z pok­re­wieństwaz pok­re­wieństwa ciszymo­wa ziemi jest po­dob­naziemi jest po­dob­na do mo­wyjest po­dob­na do mo­wy miłości ziemia także prze­mawiatakże prze­mawia w ciszystąd za­pew­ne bie­rze się to przy­mie­rzebie­rze się to przy­mie­rze międzyto przy­mie­rze między za­kocha­nymimiędzy za­kocha­nymi i umierający­miza­kocha­nymi i umierający­mi a ziemiąpłynie ono z pok­re­wieństwa ciszy

Dob­rze jest i pok­rze­piająco - mieć przy­jaciół z ducha.Pat­rząc w przeszłość wstydzę się wielu rzeczy To dob­rze, daw­ne cza­sy nau­czyły mnie Jak dob­rze jest mieć No­we Życie, Go przy so­bie i czer­pać siłę Z te­go, kim się jest te­raz bez pot­rze­by im­po­nowa­nia komukolwiek - Ech... - Hmm? - Tęsknię... - Ja też... - To niedob­rze. -Dob­rze, bar­dzo dob­rze, cu­dow­nie... Wciąż się kocha­my, to naj­piękniej­sze co mogło nas spotkać! __________________ bied­ny stu­ka do drzwi pa­na mądra­li i mówi : - wczo­raj pa­na żona dała mi ka­wałek tor­tu ... - dob­rze, dob­rze, za­raz przy­niosę pa­nu także te pi­gułki przeczyszczające Głośniej niżeli w roz­mo­wach Bóg prze­mawia w ciszy. I kto w ser­cu ucichnie, za­raz Go usłyszy.Cza­sem jest pot­rze­ba, żeby w pot­rze­bie pomóc, pot­rzeb­nym się czuć. Kiedy in­ni Cię potrzebują, zja­wić się, nie z nieba ale z dob­re­go serca, za­mias skrzy­deł uśmiech i słowo przy so­bie mieć.