(...) może by zwróciła głowę w je­go stronę i po­wie­działa: „Dlacze­go nie przechodzisz?” Al­bo: „Dlacze­go nie przychodzisz?” Przyszedł, ale za późno, już to wszys­tko, co mogło na niego cze­kać, stało się popiołem.


może-by zwróła-głowę-w ­go-stronę-i po­wie­działa-dlacze­go-nie przechodzisz-al­bo-dlacze­go-nie przychodzisz-przyszedł-ale
jarosław iwaszkiewiczmożeby zwróciłagłowęw je­gostronęi po­wie­działa„dlacze­gonie przechodzisz”al­bonie przychodzisz”przyszedłaleza późnojużto wszys­tkoco mogłona niegocze­kaćstało siępopiołem() możemoże by zwróciłaby zwróciła głowęgłowę w je­gow je­go stronęstronę i po­wie­działaale za późnojuż to wszys­tkoco mogło na niegona niego cze­kaćstało się popiołem() może by zwróciłamoże by zwróciła głowęby zwróciła głowę w je­gogłowę w je­go stronęw je­go stronę i po­wie­działaco mogło na niego cze­kać

nie mam wam nic no­wego do po­wie­dze­nia po­noć wy i tak wszys­tko już wszys­tko i tak wiecie .............................................................. .............................................................. a jed­nak ciągle py­tacie dlacze­go ?? Dlacze­go chce­my by nas okłama­no? Bo nie chce­my znać prawdy? Gdy od­kry­jemy, że nas okłamy­wano dlacze­go te­go nie przyznamy? Bo nie chce­my przyz­nać że da­liśmy się okłamać, a może to kłam­stwo stało się naszą prawdą? Bo­gowie może is­tnieją, a może nie. Dlacze­go więc i tak w nich nie wie­rzyć? Jeśli to wszys­tko praw­da, to po śmier­ci tra­fisz w przy­jem­ne miej­sce, a jeśli nie, to prze­cież nic nie tracisz.Może Bóg tak chciał... Ale dlacze­go, dlacze­go Ty ?! Ogar­nia mnie strach. Wszecho­gar­niający strach i za­burza wszys­tko. Nie mogę przez niego spać, nie mogę się skupić. A dlacze­go on mnie go­ni ?  Cze­ka mnie ważne dla mnie wyz­wa­nie i chciałabym aby mo­ja pew­ność w swe umiejętności mnie nie zawiodła. Lecz boję się.Praw­dzi­we szczęście w życiu nie po­lega na uśmie­chach ra­dości, ale właśnie na tych mo­men­tach niepew­ności, kiedy wszys­tko może się od­wrócić, tyl­ko że nikt nie wie, w którą stronę.