Może tak właśnie kiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnym ob­ja­wieniu, ale w bólu roz­sta­nia, wyg­na­nia, ucie­czki w środ­ku nocy.


może-tak-właśnie-kiełku­-prze­bacze­nie- nie w trium­falnym-ob­ja­wieniu-ale-w bólu-roz­sta­nia-wyg­na­nia-ucie­czki-w środ­ku
h » khaled hosseini » chłopiec z latawcemmożetakwłaśniekiełku­jeprze­bacze­nie– nie w trium­falnymob­ja­wieniualew bóluroz­sta­niawyg­na­niaucie­czkiw środ­kunocymoże taktak właśniewłaśnie kiełku­jekiełku­je prze­bacze­nieprze­bacze­nie – nie w trium­falnym– nie w trium­falnym ob­ja­wieniuale w bóluw bólu roz­sta­niaucie­czki w środ­kuw środ­ku nocymoże tak właśnietak właśnie kiełku­jewłaśnie kiełku­je prze­bacze­niekiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnymprze­bacze­nie – nie w trium­falnym ob­ja­wieniuale w bólu roz­sta­niaucie­czki w środ­ku nocymoże tak właśnie kiełku­jetak właśnie kiełku­je prze­bacze­niewłaśnie kiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnymkiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnym ob­ja­wieniumoże tak właśnie kiełku­je prze­bacze­nietak właśnie kiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnymwłaśnie kiełku­je prze­bacze­nie – nie w trium­falnym ob­ja­wieniu

Miłość to nie tyl­ko kwiat­ki i słod­kie laur­ki. Trwa­nie w trud­nych sy­tuac­jach i ra­dość ze szczęścia. To także, a może prze­de wszys­tkim, sztu­ka roz­sta­nia. Roz­sta­nia z tym co dla Ciebie jest wszys­tkim i naj­piękniej­szym. Z pla­nami i marzeniami. To móc po­wie­dzieć żeg­naj, bądź szczęśli­wy w swoich wyborach. Nie pot­ra­fię zam­knąć roz­działu z Tobą. Bedziesz zaw­sze w moim sercu.Marze­nia... Co to ta­kiego jest? Marze­nia to coś pięknego. To wytwór naszej wyob­raźni Marze­nia poz­wa­lają nam prze­nieśc się Tak gdzie fi­zycznie nie możemy Marze­nia spra­wiają że czujemy Ciepło w naszych sercach Świat bez marzeń byłby niczym Byłby zwykłym two­rem, poz­ba­wionym magiczności Marzyc może każdy... Może za­tapiac się w niez­na­ne otchłanie Swo­je smut­ki może to­pic w myślach Marze­nia poz­wa­lają przet­rwac coś... Ubar­wiają nasze życie.... Marze­nia sen­sem i cu­dem życia! po­roz­sta­niowe bab­skie ga­danie: - Wczo­raj się upiłam i chciałam do niego po­jechać w środ­ku nocy. - Po co? - A jak myślisz? Chciałam się z nim kochać i zasnąć wtulona. - Więc dlacze­go te­go nie zrobiłaś? - Bo pew­nie te­raz czułabym się wykorzystana. - Prze­cież to ty go chciałaś wy­korzys­tać! Eh, ko­bieca logika...Do naj­piękniej­szych cnót człowieka na­leży zdol­ność prze­bacza­nia. Zem­sta niszczy zarówno wro­ga, jak i nas sa­mych, nas sa­mych o ty­le groźniej, że pus­toszy naszą duszę, gdy wro­gowi możemy odpłacić tyl­ko szkodą cielesną. Prze­bacze­nie nas pomnaża.wdzierając się w duszę, w wędrówce przez przes­trzeń bez gra­nic po­raża cię su­rowość krajobrazu two­je spaz­my roz­koszy roz­le­wają się we mnie, zagarniając jeszcze przebłys­ki świado­mości wiążą cię z życiem w końcu pod­da­jesz się na szczycie nie ma prze­bacze­nia dla samounicestwienia...To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku?